Nocny postrach osiedla zatrzymany. 74-latek z Nowego Sącza z 31 zarzutami i aresztem na trzy miesiące

1 godzina temu

Mieszkańcy jednego z osiedli w Nowym Sączu przez tygodnie budzili się z tym samym widokiem – głębokie rysy na maskach, drzwiach i błotnikach. Zniszczone auta, bezradność i rosnące straty. Teraz seria uszkodzeń została przerwana. Policja zatrzymała 74-letniego mieszkańca miasta, który usłyszał aż 31 zarzutów. Sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące.

26 samochodów, 116 tysięcy złotych strat

Od 23 grudnia 2025 roku do 9 lutego br. do sądeckiej Policji regularnie wpływały zgłoszenia o niszczeniu zaparkowanych pojazdów. Na jednym z osiedli ktoś – najprawdopodobniej przy użyciu ostrego narzędzia – rysował karoserie samochodów, pozostawiając głębokie, kosztowne uszkodzenia lakieru.

Łącznie zniszczonych zostało 26 aut. Dwa z nich zostały porysowane dwukrotnie, a jeden samochód aż trzy razy. Właściciele oszacowali straty na 116 tysięcy złotych. Każda kolejna noc przynosiła napięcie i pytanie: czy tym razem znowu ktoś uderzy?

Przełom dzięki mieszkańcom

Sprawą zajęli się funkcjonariusze zwalczający przestępczość przeciwko mieniu. Kluczowa okazała się kooperacja z mieszkańcami osiedla. To właśnie ich czujność i przekazywane informacje pozwoliły zawęzić krąg podejrzanych.

Zatrzymany został 74-letni mieszkaniec Nowego Sącza. Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił przedstawić mu łącznie 31 zarzutów uszkodzenia mienia. Za takie przestępstwo grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. W tym przypadku sąd może orzec surowszy wymiar kary, ponieważ czyny były popełniane w krótkich odstępach czasu i według powtarzalnego schematu działania.

Areszt na trzy miesiące

Policjanci wystąpili do prokuratury z wnioskiem o zastosowanie środka zapobiegawczego. Prokuratura skierowała sprawę do sądu, a ten przychylił się do wniosku. 74-latek najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie, gdzie będzie oczekiwał na dalszy bieg postępowania i wyrok.

Dla mieszkańców osiedla to koniec kilkutygodniowego napięcia. Porysowane karoserie pozostaną jeszcze długo widocznym śladem tej historii, ale sprawca – jak podkreślają śledczy – został wyeliminowany z przestrzeni publicznej.

Idź do oryginalnego materiału