Napięcie wokół protestów rolników przeniosło się poza Warszawę. Pod domem wiceministra rolnictwa doszło do zniszczenia mienia i gróźb, a policja gwałtownie zatrzymała podejrzanego, badając, czy był to odosobniony incydent czy element szerszych działań.

Fot. Warszawa w Pigułce
Chaos pod domem wiceministra rolnictwa. Policja zatrzymała podejrzanego
Protesty rolników przeciwko umowie handlowej Unii Europejskiej z krajami Mercosuru przybrały w piątek wyjątkowo napięty charakter. O ile w Warszawie manifestacje miały formę zorganizowanych zgromadzeń, o tyle na Podlasiu doszło do zdarzenia, które służby traktują jako poważny incydent kryminalny. Pod domem wiceministra rolnictwa Stefana Krajewskiego doszło do zniszczenia mienia oraz gróźb, a policja poinformowała już o zatrzymaniu podejrzanego.
Protesty w Warszawie i niepokojące wydarzenia poza stolicą
W piątek, 9 stycznia, tysiące rolników przyjechało do Warszawy, by zaprotestować przeciwko planowanej umowie UE–Mercosur. Rolnicy alarmują, iż liberalizacja handlu z krajami Ameryki Południowej może doprowadzić do napływu tańszych produktów rolnych, co ich zdaniem zagrozi konkurencyjności polskich gospodarstw.
W czasie gdy demonstracje trwały w stolicy, na prywatnej posesji wiceministra rolnictwa Stefana Krajewskiego na Podlasiu doszło do zdarzeń, które – według relacji samego polityka – wykraczały poza jakiekolwiek formy protestu.
Zniszczenie mienia i próba sforsowania ogrodzenia
Jak poinformował wiceminister w mediach, na jego posesji rozlano gnojówkę, ustawiono tablicę z obraźliwym hasłem oraz podjęto próbę wyrwania ogrodzenia. Według relacji użyto lin, co wskazuje na celowe działanie zmierzające do naruszenia terenu prywatnego.
Dodatkowo wobec polityka kierowane były groźby, które zostały zakwalifikowane jako groźby karalne. Sprawa natychmiast trafiła do podlaskiej policji, która rozpoczęła intensywne działania operacyjne.
Policja zatrzymała 35-letniego mężczyznę
Jak podało RMF FM, funkcjonariusze gwałtownie ustalili tożsamość osoby podejrzewanej o dokonanie tych czynów. Zatrzymany został 35-letni mieszkaniec Lubelszczyzny. Mężczyzna przebywa w tej chwili w policyjnym areszcie, a śledczy prowadzą dalsze czynności procesowe.
Policja bada, czy działał on samodzielnie, czy też incydent mógł być elementem szerszych działań związanych z protestami. Analizowane są również motywy jego postępowania oraz zakres odpowiedzialności karnej.
Reakcje środowiska rolniczego i polityków
Zdarzenie wywołało szeroką reakcję zarówno wśród polityków, jak i w środowisku rolniczym. Wielu przedstawicieli organizacji rolniczych podkreśla, iż choć sprzeciw wobec umowy z Mercosurem jest – ich zdaniem – uzasadniony, to ataki na prywatne domy i rodziny polityków są niedopuszczalne.
Wskazuje się również, iż tego rodzaju działania mogą osłabić wiarygodność postulatów protestujących i odwrócić uwagę od merytorycznej debaty na temat skutków umowy handlowej.
Sprawa w toku
Śledztwo w sprawie incydentu na Podlasiu jest w toku. Służby zapowiadają dalsze czynności, a sprawa najprawdopodobniej znajdzie swój finał w sądzie. Jednocześnie wydarzenia te ponownie otworzyły dyskusję o granicach protestu oraz o odpowiedzialności za eskalację napięć społecznych w debacie publicznej.

6 godzin temu











English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·