Nietypowy „więzień” pod sądem. Uwolnił go dopiero Ekopatrol

3 godzin temu
Zdjęcie: borsuk sąd Olsztyn


Wtorek, 17 marca, okazał się wyjątkowo pracowitym dniem dla funkcjonariuszy olsztyńskiej Straży Miejskiej. Zamiast rutynowych kontroli, mundurowi musieli zmierzyć się z nietypowym wyzwaniem – ratowaniem dzikiego lokatora, który utknął w samym sercu miasta.

​Wszystko zaczęło się od zgłoszenia, które wpłynęło do dyżurnego Straży Miejskiej. Wynikało z niego, iż w pobliżu Sądu Rejonowego w Olsztynie znajduje się zwierzę potrzebujące pomocy. Na miejscu okazało się, iż to borsuk, który z niefortunnych przyczyn wpadł do dziury i nie był w stanie o własnych siłach powrócić na powierzchnię.

​Profesjonalna akcja ratunkowa

​Do zdarzenia natychmiast zadysponowano Ekopatrol – specjalistyczną jednostkę straży, przygotowaną do kontaktu z dziką zwierzyną. Funkcjonariusze rozpoczęli działania od zabezpieczenia terenu. Priorytetem było nie tylko wyciągnięcie ssaka, ale także zadbanie o to, by przechodnie nie stresowali zwierzęcia, a ono samo – czując się osaczone – nie wyrządziło nikomu krzywdy.

​Uwolnienie borsuka wymagało precyzji:

  • Ocena sytuacji: Sprawdzenie, czy zwierzę nie jest ranne.
  • Specjalistyczny sprzęt: Wykorzystanie chwytaków i klatek transportowych bezpiecznych dla zwierząt.
  • Szybkość działania: Minimalizacja stresu u dzikiego lokatora.

​Szczęśliwy finał

​Dzięki doświadczeniu strażników, akcja zakończyła się pełnym sukcesem. Borsuk, cały i zdrowy, został bezpiecznie odłowiony. Mundurowi nie pozwolili mu jednak na dłuższą wizytę w centrum Olsztyna.

​”Po zakończeniu działań borsuk został przetransportowany i wypuszczony w jego naturalnym środowisku, z dala od zabudowań miejskich” – informuje Straż Miejska.

​Bohater zamieszania cieszy się już wolnością w lesie, a mieszkańcy okolic sądu mogą odetchnąć z ulgą. To kolejne przypomnienie, iż dzika natura potrafi nas zaskoczyć w najmniej spodziewanych miejscach.

źródło: Straż Miejska w Olsztynie

Idź do oryginalnego materiału