Nieporozumienie w sieci Czy kierowca naprawdę porzucił psy w Żywcu

3 dni temu
W mediach społecznościowych pojawiły się zarzuty wobec kierowcy, który miał porzucić dwa szczeniaki na ulicy Kopernika. Jednak dzięki działaniom dzielnicowych i nagraniom z monitoringu okazało się, iż sytuacja wygląda inaczej. Dowiedz się, jak fakty przekreśliły błędne oskarżenia. Internetowe oskarżenia wobec kierowcy

Internetowe zarzuty wobec kierowcy, który rzekomo porzucił dwa małe psy na ulicy Kopernika w Żywcu, nie potwierdziły się w ustaleniach służb. Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Żywcu, po analizie zgromadzonego materiału, w tym nagrań z monitoringu, uznali, iż mężczyzna nie porzucił zwierząt, ale na miejscu zdarzenia próbował im pomóc.

Informacja w mediach społecznościowych

Do całej sytuacji doszło w nocy z 12 na 13 lipca, po godzinie pierwszej. W mediach społecznościowych pojawiła się wtedy informacja sugerująca, iż dwa błąkające się szczeniaki zostały wyrzucone z samochodu. To wywołało liczne reakcje użytkowników – wpis zaczął się gwałtownie rozprzestrzeniać, a w komentarzach pojawiały się krytyczne opinie. Internauci jednoznacznie oceniali postępowanie kierowcy i wiązali go z porzuceniem zwierząt, opierając się wyłącznie na udostępnionym opisie sytuacji.

Dz
Idź do oryginalnego materiału