Szok. Niedowierzanie. Niemieckie media operujące w Polsce piszą, iż Polka została okradziona w Tajlandii. Przekaz jest prosty. Azja nie jest bezpieczna. Tajlandia nie jest taka jak kiedyś. Turystom grozi niebezpieczeństwo.
To brzmi dramatycznie. Tyle iż rzeczywistość wygląda inaczej.
Co roku około 180 tysięcy Polaków odwiedza Tajlandię. Lecą do Bangkoku, na Phuket, do Chiang Mai, do Krabi. Wracają z wakacji z uśmiechem, zdjęciami i wspomnieniami. Nie wracają okradzeni. Nie wracają z poczuciem zagrożenia. Wracają zachwyceni.
Oczywiście kradzieże się zdarzają. Zdarzają się w każdym kraju świata. Zdarzają się w Polsce. Zdarzają się w Niemczech. Zdarzają się w Hiszpanii, Francji i we Włoszech. Jedno zdarzenie nie oznacza systemowego zagrożenia.
Dlaczego więc pojedynczy przypadek urasta do rangi symbolu? Dlaczego jeden incydent ma świadczyć o całym kontynencie?
Może dlatego, iż strach sprzedaje się lepiej niż spokój. Bo informacja o tym, iż 180 tysięcy Polaków bezpiecznie spędziło urlop w Tajlandii, nie generuje emocji. Nie budzi oburzenia. Nie napędza kliknięć.
A ja mam inną informację dla portalu, który operuje w Polsce i próbuje budować narrację o niebezpiecznej Azji. 180 tysięcy Polaków rocznie odwiedza Tajlandię i nie zostaje okradzionych. To jest fakt.
Może więc warto zadać inne pytanie. Ilu Polaków zostaje okradzionych w krajach Europy Zachodniej? Ilu turystów doświadcza kradzieży w dużych niemieckich miastach? Może tym powinny zająć się media, które operują w Polsce.
Tajlandia żyje z turystyki. Bezpieczeństwo turystów jest dla niej kluczowe. Miliony ludzi z całego świata odwiedzają ten kraj każdego roku. Zdecydowana większość nie doświadcza żadnych problemów.
Czy trzeba zachować zdrowy rozsądek? Oczywiście. Tak samo jak w Berlinie, w Paryżu czy w Barcelonie. Nie zostawia się telefonu na stoliku bez nadzoru. Nie nosi się całej gotówki w jednej kieszeni. To podstawowe zasady podróżowania.
Azja nie stała się nagle niebezpieczna dlatego, iż doszło do jednego incydentu. Świat nie zmienił się dlatego, iż ktoś został okradziony.
Zamiast budować atmosferę strachu, warto budować atmosferę odpowiedzialnej informacji. Warto pokazywać skalę zjawiska, a nie pojedyncze przypadki.
Bo prawda jest prosta. Setki tysięcy Polaków podróżują po świecie i wracają bezpiecznie. Tajlandia wciąż pozostaje jednym z najpopularniejszych i najbardziej przyjaznych kierunków turystycznych dla Polaków.
I może właśnie o tym też warto pisać.
Manipulacja strachem czy rzetelna informacja? Prawda o bezpieczeństwie w Tajlandii

5 godzin temu













English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·