„Nie zabiłem Karoliny”- rok bez Karoliny Wróbel

5 dni temu

Rok bez Karoliny Wróbel. Rodzina czeka na prawdę, śledczy sprawdzają każdy sygnał

Minął rok od zaginięcia Karoliny Wróbel z Czechowic-Dziedzic. Od 3 stycznia 2025 r. nie nawiązała kontaktu z bliskimi, a sprawa- mimo kolejnych działań poszukiwawczych i czynności procesowych – wciąż pozostaje niewyjaśniona. Rodzina mówi wprost o życiu „w półmroku”, zespół detektywów i dziennikarzy śledczych o konieczności pracy na faktach, a Patryk B. (podejrzany w śledztwie) po wyjściu z aresztu zapewnia: „Nie zabiłem Karoliny”.

„Każdy dzień bez Karoliny to kolejny dzień w półmroku”

Dla rodziny to nie jest rocznica do „podsumowania”. To kolejny dzień bez odpowiedzi, bez pewności i bez spokoju. Siostra zaginionej, Daria Skoczylas, podkreśla, iż z czasem nic nie staje się łatwiejsze- przeciwnie, napięcie i brak domknięcia sprawy narastają.

Minął rok, a ja wciąż łapię się na tym, iż patrzę na telefon i czekam na wiadomość: ‘Daria, wracam’. Każdy dzień bez Karoliny to dla nas kolejny dzień w półmroku- bez odpowiedzi, bez spokoju, bez zakończenia.”- mówi Daria Skoczylas, siostra Karoliny.

Siostra Karoliny uderza też w ton, który w sprawach głośnych w mediach powraca szczególnie często: prosi o koniec plotek i o przerwanie milczenia przez osoby, które mogą coś wiedzieć.

Jeśli ktoś wie cokolwiek- niech przestanie milczeć. To nie jest ‘ciekawa historia’, to jest życie mojej siostry i jej dzieci, które od roku żyją w pustce.
Najgorsze są plotki i mądrzenie się z boku. My nie żyjemy teoriami- my żyjemy bólem i nadzieją. I prosimy o jedno: o prawdę. Przypominam mój adres mailowy na który można wysyłać wszystkie informacje- zapewniamy anonimowość: [email protected]
”- apeluje Daria Skoczylas, siostra Karoliny.

Ojciec: „Cały czas żyjemy nadzieją”

Ojciec Karoliny, Piotr Wróbel, mówi o ciszy, która nie jest „brakiem informacji”, tylko ciężarem, z którym rodzina budzi się każdego dnia. Przypomina też o czymś, co po roku może nabrać nowego znaczenia: detal, nagranie, wspomnienie świadka.

Jako ojciec nie potrafię pogodzić się z ciszą. Rok temu świat nam się zatrzymał. I ja dalej wierzę, iż Karolina żyje- bo dopóki nie ma pewności, dopóty jest nadzieja. Proszę każdego, kto był wtedy w okolicy, kto widział cokolwiek nietypowego- zgłoście to. choćby drobiazg po roku może stać się przełomem.
Najbardziej boli mnie to, iż dzieci Karoliny rosną w pytaniu: ‘gdzie jest mama?’. Tego nie da się wytłumaczyć, z tym trzeba żyć- a to jest najcięższe.
”- mówi ze łzami w oczach Piotr Wróbel.

W pierwszych dniach po zaginięciu ojciec mówił publicznie, iż wierzy w odnalezienie córki żywej- dziś, po roku, to zdanie wciąż wraca w jego wypowiedziach jako fundament nadziei.

Poszukiwania w rejonie stawu Blaskowiec i kolejne działania służb

W 2025 roku służby wracały do poszukiwań w rejonie stawu Blaskowiec w Czechowicach-Dziedzicach, m.in. w okresie, gdy możliwe było spuszczenie wody i dokładne przeszukanie zbiornika. Komenda Wojewódzka Policji w Katowicach informowała o zakończeniu pięciodniowych działań na stawie jako kolejnym etapie szeroko zakrojonych poszukiwań.

Zespół detektywów i dziennikarzy śledczych: „zimna głowa i gorące serce”

Koordynator zespołu detektywów i dziennikarzy śledczych, Dawid Burzacki, podkreśla, iż po roku równie ważna jak determinacja jest ostrożność: oddzielanie informacji od domysłów i weryfikacja każdego sygnału.

„Po roku ta sprawa przez cały czas wymaga zimnej głowy i gorącego serca- bo tu stawką jest prawda i człowiek. Analizujemy każdy wątek i prosimy: jeżeli ktoś ma informację, niech ją przekaże, choćby anonimowo- od tego zależą kolejne decyzje procesowe.”

Burzacki zwraca też uwagę na to, iż sprawa nie „zniknęła z radarów”- zarówno w dokumentach, jak i w terenie.

„W terenie cały czas widać aktywność służb, często dosłownie mijamy się na działaniach. To pokazuje, iż temat nie został odłożony na półkę. Dla opinii publicznej może wyglądać to tak, iż w sprawie nic się nie dzieje, ale zapewniam, iż dzieje się bardzo dużo. Praca operacyjna i wykrywcza Policji często odbywa się w ciszy i tzw. tle. Nasze ustalenia na bieżąco przekazujemy do Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach i wiemy, iż każdy trop jest sprawdzany.”– mówi Dawid Burzacki, koordynator zespołu detektywów i dziennikarzy śledczych.

Zespół Burzackiego, już w marcu 2025 roku wskazywał, iż badany jest wątek uprowadzenia za granicę. Czy po sprawdzeniu i wykluczeniu okolicznych stawów, śledczy wracają do wątku uprowadzenia?

„Nie mogę odpowiedzieć na to pytanie i myślę, iż Policja ze względu na tajemnice śledztwa również nie odpowie. Natomiast w tej sprawie jak w każdej innej brane pod uwagę są wszystkie wątki”– odpowiada wymijająco Burzacki.

I dodaje zdanie, które w sprawach zaginięć powtarza wielu doświadczonych praktyków: przełom często zaczyna się od czegoś, co ktoś przez długi czas odkładał „na później”.

„Przełom często zaczyna się od jednej rozmowy i jednego szczegółu, który komuś ‘nie pasował’, ale przez rok nikt o nim nie powiedział bo uznawał to za nieistotną informację. Ten moment może być teraz.”– dodaje Dawid Burzacki.

„Sprawa wciąż jest żywa. Trzymamy się faktów”

W zespole detektywów i dziennikarzy śledczych pracujących przy sprawie zaginięcia Karoliny Wróbel stawiamy na kobiecą intuicję, ale trzymamy się faktów. Przy sprawie pracuje wiele osób z dużym doświadczeniem w podobnych sprawach.

Detektyw Ewelina Tomaszek wskazuje, iż część informacji nie może być ujawniana- ze względu na dobro rodziny i trwające czynności. Jednocześnie podkreśla, iż każdy sygnał jest sprawdzany.

„Ze względu na dobro rodziny i czynności prowadzone w sprawie nie możemy ujawniać szczegółów. Mogę powiedzieć jedno: po roku ta sprawa wciąż jest ‘żywa’ i każdy sygnał jest weryfikowany.”

Tomaszek odnosi się też do presji społecznej i medialnej:

„W tej sprawie łatwo o emocje i domysły, ale my trzymamy się faktów. Każdą informację trzeba sprawdzić, odsiać plotki i iść krok po kroku- aż do odpowiedzi.”

I formułuje mocny apel do osób, które coś wiedzą:

„Jeśli ktoś coś ukrywa, to niech pamięta, iż milczenie też ma konsekwencje. Najważniejsze jest to, by rodzina usłyszała prawdę.”– mówi detektyw Ewelina Tomaszek

Anna Trojanowska- detektyw, która między innymi od kilku lat pracuje przy sprawie zaginięcia Iwony Wieczorek, również jest częścią zespołu detektywów i dziennikarzy śledczych kierowanego przez Dawida Burzackiego.

„W sprawie Iwony Wieczorek od lat widzę, jak ważne są: powrót do materiału po czasie, praca na osi czasu, weryfikacja źródeł i wyłapywanie niespójności w relacjach. Jestem częścią zespołu detektywów i dziennikarzy śledczych pracujących przy sprawie zaginięcia Karoliny Wróbel i te właśnie narzędzia przenosimy do sprawy zaginionej z Czechowic-Dziedzic. Naszym celem jest uporządkowanie faktów i sprawdzenie każdego sygnału, który może mieć znaczenie – choćby jeżeli dziś wydaje się drobny.”– wyjaśnia detektyw Anna Trojanowska

W sprawę zaangażowany jest również adwokat Jarosław Kowalewski. To znany warszawski prawnik, który reprezentuje między innymi matkę Iwony Wieczorek.

„Z zespołem detektywów i dziennikarzy śledczych współpracuję od kilkunastu lat. Każda sprawa jest inna i wymaga indywidualnego podejścia. Na pewno doświadczenie ze sprawy Iwony Wieczorek pomaga, ale równolegle dbam o to, aby procesowo wszystko przebiegało tak, jak należy- wnioski były precyzyjne, materiał uporządkowany, a działania zespołu zgodne z procedurą. W sprawie Karoliny Wróbel najważniejsze jest połączenie determinacji z rzetelnością i ochroną interesów rodziny na każdym etapie.”– mówi adwokat Jarosław Kowalewski.

Patryk B. po wyjściu z aresztu: „Nie zabiłem Karoliny”

6 października 2025 r. prokuratura uchyliła tymczasowy areszt wobec Patryka B. i zastosowała wobec niego środki wolnościowe, w tym dozór policji oraz zakaz opuszczania kraju.

Sam Patryk B.- po opuszczeniu aresztu w rozmowie z Dziennikiem Śledczym- przekazuje następujące stanowisko:

„Nie zabiłem Karoliny. Zresztą ja sam nie wierzę w to, iż ona nie żyje. Będąc na moim miejscu, każdy by się przyznał. Nie chcę i nie mogę teraz mówić o szczegółach, ale kiedyś prawda ujrzy światło dziennie.”– mówi podejrzany o zabójstwo Patryk B. .

Postępowanie trwa, a o odpowiedzialności karnej przesądza wyłącznie prawomocny wyrok sądu.

Apel po roku: jeden szczegół może zmienić wszystko

Rodzina i osoby wspierające poszukiwania wracają do jednego komunikatu: jeżeli ktokolwiek ma informację, choćby pozornie drobną, powinien przekazać ją policji lub prokuraturze. Po roku „drobiazg” potrafi stać się elementem układanki, który uruchamia kolejne decyzje śledczych.

Idź do oryginalnego materiału