Nie wpuścisz kontrolera do domu? To może być znacznie poważniejsze niż mandat 5000 zł

1 godzina temu

Kontrola domowego paleniska nie jest zwykłą wizytą urzędnika, którą właściciel może po prostu zakończyć, zamykając drzwi. o ile kontrolę prowadzi osoba posiadająca odpowiednie upoważnienie, przepisy nakładają na właściciela obowiązek umożliwienia wykonania czynności. Co szczególnie ważne, umyślne udaremnianie lub utrudnianie kontroli środowiskowej może być przestępstwem. Kodeks karny przewiduje za nie choćby do 3 lat pozbawienia wolności.

Inspektor stoi przy drzwiach lokalu wyznaczonego do kontroli | Fot. Shutterstock / Warszawa w Pigułce

Temat jest szczególnie aktualny wraz z początkiem sezonu grzewczego. 6 października „Fakt” opisuje prowadzone w różnych częściach kraju kontrole domowych palenisk. Sprawdzane są m.in. źródła ogrzewania oraz rodzaj wykorzystywanego paliwa.

Najważniejsza rzecz dla właścicieli domów brzmi jednak: co się stanie, jeżeli kontrolera nie wpuścimy?

Właściciel nie może po prostu powiedzieć „nie”

Podstawą jest art. 379 Prawa ochrony środowiska. Przepisy przewidują możliwość prowadzenia kontroli przez adekwatne organy oraz osoby przez nie upoważnione.

Ustawa nakłada jednocześnie konkretny obowiązek na kontrolowaną osobę fizyczną: musi ona umożliwić przeprowadzenie kontroli, w szczególności wykonanie czynności przewidzianych przez ustawę.

Nie oznacza to oczywiście, iż trzeba bez sprawdzenia wpuszczać do domu każdego, kto zapuka i przedstawi się jako kontroler. Właściciel ma prawo zweryfikować, kto prowadzi kontrolę i na jakiej podstawie.

Dopiero czym innym jest świadome blokowanie czynności osoby, która rzeczywiście ma prawo je wykonać.

Kontroler może wejść na posesję i do kotłowni

Prawo daje kontrolującym stosunkowo szerokie możliwości. W przypadku nieruchomości, na której nie jest prowadzona działalność gospodarcza, czynności mogą być wykonywane od godz. 6:00 do 22:00.

W zakresie objętym kontrolą możliwe jest m.in. przeprowadzenie badań i innych niezbędnych czynności, żądanie informacji czy dokumentów. Podczas kontroli palenisk sprawdzane mogą być również urządzenia grzewcze i stosowane paliwo.

Z przeprowadzonych czynności sporządzany jest protokół. Co ciekawe, właściciel może zgłosić do niego swoje uwagi i zastrzeżenia. Odmowa podpisania protokołu nie powoduje natomiast, iż kontrola przestaje istnieć – kontrolujący odnotowuje odmowę w dokumencie.

Zamknięcie drzwi może uruchomić znacznie poważniejszy problem

I tutaj dochodzimy do najważniejszego przepisu.

Art. 225 § 1 Kodeksu karnego stanowi, iż osoba, która uprawnionemu kontrolerowi ochrony środowiska lub osobie pomagającej mu udaremnia albo utrudnia wykonanie czynności służbowej, podlega karze pozbawienia wolności do 3 lat.

To oznacza, iż należy odróżnić dwie zupełnie różne sytuacje.

Jedną jest stwierdzenie podczas kontroli naruszenia przepisów dotyczących np. paleniska czy używanego paliwa. W określonych przypadkach może się to skończyć mandatem, a sprawa skierowana do sądu – grzywną.

Drugą jest samo udaremnianie lub utrudnianie legalnie prowadzonej kontroli. Tutaj może już wejść w grę odpowiedzialność karna z art. 225 KK.

„Fakt” zwraca uwagę, iż w przypadku odmowy umożliwienia kontroli może zostać wezwana policja.

To nie oznacza automatycznie 3 lat więzienia

Tutaj potrzebne jest bardzo ważne zastrzeżenie.

Sformułowanie „do 3 lat pozbawienia wolności” nie oznacza, iż każda osoba, która nie otworzy drzwi kontrolerowi, automatycznie trafi do więzienia na trzy lata.

To górna granica ustawowego zagrożenia przewidziana w art. 225 § 1 KK. O tym, czy konkretne zachowanie wypełniło znamiona przestępstwa, a następnie o ewentualnej odpowiedzialności i karze, decydują adekwatne organy i ostatecznie sąd.

Nie należy więc utożsamiać np. chwilowej nieobecności właściciela w domu z celowym udaremnianiem kontroli.

5000 zł to zupełnie inna kwestia

W medialnych informacjach o kontrolach często pojawia się kwota 5000 zł. Trzeba jednak uważać, żeby nie połączyć dwóch różnych sankcji.

Jak opisuje „Fakt”, za określone naruszenia dotyczące palenisk może zostać nałożony mandat do 500 zł, natomiast po skierowaniu sprawy do sądu w grę może wchodzić grzywna do 5000 zł.

Natomiast utrudnianie lub udaremnianie kontroli środowiskowej ma odrębną podstawę w Kodeksie karnym i właśnie dlatego konsekwencje potencjalnie mogą być znacznie poważniejsze niż sama grzywna.

Najpierw sprawdź, kto stoi przed drzwiami

Właściciel domu nie jest pozbawiony praw. Przed rozpoczęciem czynności warto zweryfikować tożsamość osoby oraz jej uprawnienia do przeprowadzenia kontroli.

Jeżeli wszystko się zgadza, świadome blokowanie czynności może jednak tylko pogorszyć sytuację.

Dlatego w przypadku wątpliwości dotyczących uprawnień konkretnej osoby bezpieczniejszym rozwiązaniem jest zweryfikowanie jej w urzędzie lub straży gminnej/miejskiej, zamiast wdawania się w konflikt i fizycznego uniemożliwiania przeprowadzenia czynności.

Idź do oryginalnego materiału