Coraz częściej zdarzają się takie przypadki. Dzikie wysypiska śmieci w mieście. Już choćby nie gdzieś na uboczu, ale centralnie, przy głównych ulicach.
Całkowity brak szacunku dla otoczenia, w którym wszyscy żyjemy.
Nie potrafię tego pojąć. Rozumiem, iż wyrzucenie śmieci „na dziko” pozwala uniknąć kosztów. Tylko iż to tak naprawdę okradanie mieszkańców. Bo za posprzątanie tego bałaganu zapłacimy wszyscy. A sprzątać będzie, jak zawsze, ZGK.
Ludzie naprawdę wstydu nie mają.
I najgorsze jest to, iż nie są to pojedyncze przypadki. To zaczyna wyglądać jak regularna praktyka. jeżeli nie będziemy reagować, za chwilę zasypią nas śmieci.
Wszyscy jesteśmy słusznie oburzeni działaniami „mafii śmieciowej” na Konarskiego. Tyle iż czasem sami robimy dokładnie to samo. Tylko na mniejszą skalę.
Zaśmiecamy własne miasto. I wystawiamy rachunek wszystkim mieszkańcom.

2 godzin temu












English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·