Nie chodzi tylko o marsz. W Głuszycy weterani spotykają się, żeby wspierać siebie i innych

8 godzin temu

Spotkać ludzi, z którymi służyło się na misjach, wesprzeć tych, którzy po powrocie nie poradzili sobie psychicznie, pomóc osobom z niepełnosprawnościami wyjść na górski szlak i pokazać młodym, czym jest służba. Taki jest przede wszystkim cel Marszu Weteranów „Szlakiem Tajemnic Głuszycy”. W tym roku odbył się już po raz piąty.

Dla organizatorów i uczestników sam dystans jest sprawą drugorzędną. Najważniejsze jest spotkanie środowiska weteranów oraz ludzi związanych ze służbami mundurowymi. Wielu z nich zna się jeszcze z zagranicznych misji, ale po powrocie do kraju kontakty z czasem się rozluźniły.

– My jako środowisko weteranów, oprócz tego, iż sami siebie wspieramy, staramy się przez tę integrację policji, wojska, straży pożarnej i ratowników medycznych integrować tych, którzy byli na misjach, którzy trochę psychicznie ucierpieli. Przy okazji wspieramy niepełnosprawnych, chcemy im pomóc w normalnym oglądaniu otoczenia. Po prostu trzeba pomóc i tyle – mówi major rezerwy Stanisław Marczyński.

I właśnie dlatego przygotowano dwie trasy. Dłuższa, około 15-kilometrowa, pozwala sprawdzić się młodszym uczestnikom i klasom mundurowym. Krótsza, około 5 kilometrów, została poprowadzona tak, aby mogły ją pokonać również osoby z niepełnosprawnościami, przy wsparciu wolontariuszy i mundurowych pchających specjalne wózki.

Ważnym elementem marszu jest także pamięć o tych, którzy z misji lub służby nie wrócili. Przed wyjściem na trasę uczestnicy oddają im hołd, a obecność młodzieży ma sprawić, żeby ta pamięć nie pozostała wyłącznie wewnątrz środowiska weteranów.

– Jest to też bardzo dobra okazja do przedstawienia i przekazania młodym ludziom wszystkich tych wartości, które kierowały tymi ludźmi, którzy wyjeżdżali na misje. Główną ideą jest łączenie pokoleń – mówił jeden z uczestniczących w wydarzeniu funkcjonariuszy.

Marsz jest też miejscem zwyczajnych spotkań po latach. Jak przyznają weterani, po pierwszych edycjach między uczestnikami powstały relacje, które realizowane są także poza wydarzeniem – dzwonią do siebie, wymieniają informacje i odwiedzają się.

Do tego dochodzi jeszcze jeden wymiar: pokazanie młodym ludziom munduru nie tylko poprzez sprzęt czy oficjalne uroczystości, ale przez bezpośrednie spotkanie z tymi, którzy mają za sobą służbę i misje.

W tegorocznym marszu zapisało się ponad 330 osób, a przy jego organizacji i zabezpieczeniu pracowało około 80 kolejnych. Wśród uczestników byli weterani, żołnierze, policjanci, strażacy, młodzież klas mundurowych, wolontariusze oraz osoby z niepełnosprawnościami.

I właśnie to najlepiej oddaje sens tego wydarzenia: nie wynik, nie czas i nie liczba kilometrów, ale wspólne przejście trasy – czasem dosłownie pomagając komuś pokonać kolejne metry.

fot. A. Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A. Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A. Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A. Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A. Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A. Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A. Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A. Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A. Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A. Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A. Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A. Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A. Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A. Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A. Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A. Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A. Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A. Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A. Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A. Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A. Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A. Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A. Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A. Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A. Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A. Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A. Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A. Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A. Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A. Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A. Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A. Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A. Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A. Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A. Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A. Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A. Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A. Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A. Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A. Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A. Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A. Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A. Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A. Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A. Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A. Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A. Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

Idź do oryginalnego materiału