
Front Stabilności Rewolucji Islamskiej – niewielka, ale wpływowa grupa irańskich radykałów – może zagrozić negocjacjom między Stanami Zjednoczonymi a Iranem. Jak podaje CNN, jej członkowie uznają już samo podjęcie rozmów za „kapitulację”, przekonując, iż korzystne zakończenie konfliktu możliwe jest wyłącznie poprzez pokonanie przeciwnika.
Według stacji ugrupowanie nasiliło działania mające na celu storpedowanie ewentualnego porozumienia z Waszyngtonem. Jego postawa jest wyjątkowo konfrontacyjna – choćby na tle irańskich konserwatystów – a próby łagodzenia napięć przez władze w Teheranie nie przynoszą efektów.
Choć oficjalnie irańskie elity demonstrują jedność w obliczu kryzysu, Front Stabilności prowadzi ofensywę w mediach, parlamencie i na ulicach. Zdaniem analityków, aktywność tej formacji wyraźnie wzrosła po śmierci najwyższego przywódcy Alego Chameneiego, co dodatkowo zaostrzyło walkę o wpływy.
W ostatnich tygodniach władze Iranu z jednej strony kontynuowały rozmowy z Amerykanami, z drugiej próbowały tonować nastroje wewnątrz kraju. Do negocjacji w Islamabadzie włączono choćby przedstawicieli Frontu Stabilności, jednak nie powstrzymało to narastającej krytyki.
Eksperci, na których powołuje się CNN, wskazują, iż właśnie te napięcia skłoniły Donalda Trumpa do określenia irańskiego przywództwa jako „rozbitego” i pogrążonego w chaosie.
Front Stabilności oskarża władze w Teheranie o „tchórzostwo” i działanie na szkodę państwa. W ostrych wypowiedziach jego członkowie zarzucają politykom gotowość do rozmów z amerykańskimi przedstawicielami, co – ich zdaniem – podważa interes narodowy Iranu.











English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·