Wyrok sześciu lat więzienia usłyszał członek grupy przestępczej, która pod koniec 2023 roku ukradła ponad 1,3 mln zł. Pieniądze stanowiły utarg z kantoru, który Gruzin przejął na stacji benzynowej w Cieszynie podczas transportu do banku. Dwa miesiące później doszło do kolejnego napadu na szkodę tego samego właściciela kantoru, tym razem w centrum Bielska-Białej. Wzięli w nim udział wspólnicy skazanego.
Do tej pory nieznany opinii publicznej był przebieg pierwszego napadu sprzed ponad dwóch lat, do którego doszło w Cieszynie. Rozegrał się on wczesnym popołudniem 29 listopada 2023 roku. Akta sprawy, w tym uzasadnienie wyroku Sądu Okręgowego w Bielsku-Białej, który zapadł kilka tygodni temu, malują obraz akcji grupy przestępczej przeprowadzonej z precyzją godną filmowych scenariuszy.
Akcja na stacji
Przygotowania grupy do napadu rozpoczęły się w połowie października 2023 roku. Gruzin, posługujący się sprawną polszczyzną, wyszukał w internecie ogłoszenia o sprzedaży tanich, używanych samochodów. Grupa potrzebowała floty pojazdów, które nie będą z nią kojarzone. W ten sposób, na przestrzeni kilku tygodni, zakupili dwa samochody, a żeby zatrzeć ślady na umowach kupna-sprzedaży, podrabiali podpisy nabywców. Jak ustaliła prokuratura podczas śledztwa, był to dopiero początek kamuflażu.
Przez trzy dni poprzedzające napad Cieszyn i okolice stały się areną drobiazgowej inwigilacji. Grupa obserwowała kantor oraz dom właściciela i dopracowywała szczegóły napadu. Przestępcy znali każdy ich ruch – wiedzieli, iż niemal codziennie około południa pracownik z torbą, w której znajdowały się duże kwoty (rzędu 1-2 mln zł), rusza trasą ekspresową S52 w stronę Bielska-Białej. Do obserwacji wykorzystywali co najmniej cztery pojazdy, którymi wymieniali się, by nie rzucać się w oczy. Niektóre tablice rejestracyjne miały numery skopiowane z ogłoszeń aut wystawionych na sprzedaż. Przestępcy używali telefonów zarejestrowanych na tzw. słupy, a aparaty pozostawały wyłączone przez większość czasu, logując się do sieci tylko w kluczowych momentach, aby uniemożliwić ich lokalizację.
Finał nastąpił 29 listopada 2023 roku. Wczesnym popołudniem pracownica kantoru wyjechała w stronę Bielska-Białej, aby wpłacić pieniądze do banku. Na tylnym siedzeniu znajdowała się torba z gotówką w różnych walutach. Przestępcy jechali za autem „kolumną”. Gdy kobieta zjechała na stację paliw w Cieszynie, by dolać płynu do spryskiwaczy, Gruzin wykorzystał moment. Kiedy kobieta pochyliła się nad maską, mężczyzna w czapce i z zarostem błyskawicznie otworzył tylne drzwi, porwał torbę z pieniędzmi i odjechał. Kobieta próbowała gonić sprawcę, ale drugi pojazd członków gangu gwałtownie zajechał jej drogę.
Nie wszystko poszło jednak po myśli złodziei. Niedługo po ucieczce ze stacji paliw samochód sprawcy uległ awarii. Przestępca próbował kupić kolejny samochód, co wzbudziło podejrzenia mężczyzny, którego pytał o możliwość zakupu. Jego zeznania później przyczyniły się do skazania przestępcy. Gruzin, mimo iż porozumiewał się po polsku, miał wyraźny wschodni akcent. W rękach trzymał czarną torbę, w której znajdowały się skradzione pieniądze: 100 tys. zł, 250 tys. euro, 22 tys. funtów, 5 tys. dolarów oraz 3 tys. koron czeskich – łącznie ponad 1,31 mln zł. Ostatecznie po sprawcę podjechał jego wspólnik.
W centrum miasta
Następnego dnia Gruzin zbiegł na Litwę, a kolejnego odleciał samolotem do ojczyzny. Pozostali członkowie grupy nie zaprzestali działalności. Już na początku grudnia ich numery telefonów zarejestrowane na tzw. słupy logowały się w miejscu zamieszkania właściciela kantoru. Jedno z aut biorących udział w napadzie w Cieszynie pojawiło się przy kolejnym przestępstwie, do którego doszło w Bielsku-Białej 11 stycznia 2024 roku.
Tym razem, w centrum miasta, niedaleko banku przy rondzie obok Ratusza, przestępcy sterroryzowali właściciela kantoru nożem, zmuszając go do oddania torby z pieniędzmi, w której było ponad 850 tys. zł. Po napadzie porzucili auto, wcześniej oblewając jego wnętrze substancją chemiczną mającą zatrzeć ślady DNA. Prokuratura i Sąd Okręgowy w Bielsku-Białej, na podstawie zebranego materiału dowodowego, wykluczyły udział skazanego Gruzina w tym napadzie.
Po powrocie do ojczyzny przestępca zmienił nazwisko, ale mimo to, niemal rok po napadzie, był już w rękach policji. W jego oskarżeniu i skazaniu pomogły nie tylko zeznania pokrzywdzonej, która przewoziła pieniądze, ale także nagrania z monitoringu stacji paliw i sklepu w pobliżu kantoru oraz opinia antropologa. Gruzin nie był nowicjuszem – to recydywista, który w 2021 roku usłyszał wyrok za kradzież przed Sądem Rejonowym w Warszawie. Oprócz sześcioletniego pobytu w więzieniu, skazany ma oddać właścicielowi kantoru skradzioną kwotę 1,3 mln zł wraz z odsetkami. Wyrok jest nieprawomocny, a obrońca skazanego złożył apelację. Pokrzywdzony nie był ubezpieczony i do dnia wydania wyroku nie odzyskał choćby części skradzionej kwoty.
Śledztwo prowadzone przez prokuraturę dotyczące drugiego napadu w Bielsku-Białej pozostaje zawieszone. Prokuratura, dla dobra śledztwa, nie informuje o szczegółach.
Bartłomiej Kawalec

2 godzin temu










English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·