„Najdroższe zakupy” w życiu 34-latka. Będą go kosztować choćby 10 lat więzienia

2 godzin temu

W sobotę, 17 stycznia, w Bełchatowie doszło do groźnej sytuacji. Mężczyzna próbował ukraść alkohol w jednym z marketów. Do akcji wkroczył ochroniarz, a następnie policja. Teraz agresorowi grozi długa odsiadka w więzieniu.

- Tuż przed godziną 14:00 dyżurny bełchatowskiej jednostki policji otrzymał zgłoszenie dotyczące kradzieży w jednym z marketów. Z przekazanych informacji wynikało, iż sprawca po zabraniu towaru próbował opuścić sklep, a następnie w sposób agresywny reagował na interwencję pracownika ochrony – informuje Marta Bajor, rzecznik prasowy bełchatowskiej policji.

https://ddbelchatow.pl/wydarzenia/nozownik-napadl-na-punkt-lotto-w-belchatowie-zabral-pieniadze-z-sejfu-i-uciekl/WgRtXepWQWanP7Tt7ZhD

Okradł bełchatowski market

Jak dodaje, mężczyzna próbował oddalić się ze skradzionym towarem, a na miejsce udał się patrol policji.

- Po przybyciu na miejsce funkcjonariusze zastali przed sklepem grupę osób, które trzymały agresywnego mężczyznę. Ustalono, iż sprawcą jest 34-letni mieszkaniec Bełchatowa. Mężczyzna został obezwładniony przez interweniujących policjantów i zatrzymany w bełchatowskiej jednostce policji – relacjonuje Marta Bajor.

Mężczyzna usłyszał już zarzut kradzieży rozbójniczej, za co grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności.

- Prokurator zdecydował zastosować wobec mężczyzny nieizolacyjny środek zapobiegawczy w postaci dozoru policji. Wartość skradzionego alkoholu wyniosła 30 złotych – podsumowuje Marta Bajor.

Fot. KPP w Bełchatowie

Idź do oryginalnego materiału