Spółka Amber Gold została założona w 2009 roku i z impetem weszła na polski rynek finansowy. Jej główną działalnością miały być inwestycje w metale szlachetne, w tym w tytułowe złoto. To miało gwarantować zysk bez ryzyka.
Tysiące Polaków zostało omamionych obietnicami łatwego wzbogacenia się, bo spółka oferowała oprocentowanie lokat o wiele wyższe niż te dostępne w standardowych bankach. W sierpniu 2012 roku Amber Gold ogłosiło upadłość, a wszystko okazało się piramidą finansową.
Prawomocne wyroki dla twórców Amber Gold. Na ile lat skazano Marcina P. i Katarzynę P.?
Po latach śledztw i procesów, w maju 2022 roku Sąd Apelacyjny w Gdańsku wydał prawomocne wyroki skazujące dla twórców finansowego imperium. Marcin P., założyciel Amber Gold, został skazany na łączną karę 15 lat pozbawienia wolności.
Jego żona, Katarzyna P., usłyszała wyrok 11,5 roku więzienia, co było wynikiem złagodzenia wcześniejszej kary o rok przez sąd apelacyjny. Proces, rozpoczął się w 2016 roku i był jednym z najdłuższych i najbardziej skomplikowanych w polskim wymiarze sprawiedliwości.
Prokuratura zarzuciła małżeństwu P., iż w latach 2009-2012 oszukali ponad 18 tysięcy klientów, doprowadzając ich do utraty mienia o łącznej wartości blisko 851 milionów złotych. Oskarżenia obejmowały również prowadzenie działalności parabankowej bez zezwolenia oraz pranie brudnych pieniędzy.
Pozew grupowy poszkodowanych w aferze Amber Gold. Sąd apelacyjny oddalił ich roszczenia
Budowniczowie piramidy finansowej zostali skazani, ale wielu poszkodowanych wciąż walczy o odzyskanie pieniędzy na drodze cywilnej. I pozwało Skarb Państwa. Grupa blisko 200 klientów uważa, iż organy ścigania działały opieszale, co pozwoliło Amber Gold na tak długie funkcjonowanie i oszukiwanie ludzi.
Teraz jednak Sąd Apelacyjny w Warszawie oddalił pozew grupowy, zmieniając tym samym korzystny dla poszkodowanych wyrok sądu I instancji z 2022 roku, który przyznawał im ponad 20 mln zł odszkodowania. Jak informuje portal tvp.info, sędzia uzasadniła nową decyzję w prosty sposób.
– Na uwzględnienie zasługuje jako uzasadniona w pełni apelacja strony pozwanej, to jest Skarbu Państwa (...), co skutkowało zmianą zaskarżonego wyroku i oddaleniem powództwa w całości. W ocenie Sądu Apelacyjnego wyrok sądu okręgowego jest błędny i nie odpowiada prawu – powiedziała w uzasadnieniu sędzia Katarzyna Kisiel.
Tvp.info przypomina, iż sąd niższej instancji uznał winę Skarbu Państwa, wskazując, iż "czynności śledztwa w sprawie Amber Gold zostały podjęte ze znaczną zwłoką przez organy ścigania". Poszkodowani podkreślali, iż pierwsze zawiadomienie do prokuratury wpłynęło już w 2009 r., a zarzuty dla Marcina P. postawiono dopiero 3 lata później.
Reprezentująca Skarb Państwa Prokuratoria Generalna odwołała się od tamtego wyroku, argumentując, iż państwo nie może ponosić odpowiedzialności "za świadome decyzje i ryzykowne działania inwestorów".
Sąd Apelacyjny teraz przychylił się do tego stwierdzenia. To zamyka drogę do odzyskania pieniędzy dla prawie 200 poszkodowanych. Przynajmniej w tym procesie.