Nadchodzi dramat milionów Polaków. Dotknie każdego bez wyjątku

2 godzin temu

Choć oficjalne dane o inflacji sugerują, iż najgorszy okres drożyzny mamy już za sobą, najnowszy raport firmy audytorsko-doradczej Grant Thornton studzi optymizm konsumentów. Z badania przeprowadzonego wśród średnich i dużych przedsiębiorstw w Polsce wynika jednoznacznie: rok 2026 przyniesie kolejną falę podwyżek cen towarów i usług. Mimo stabilizacji wskaźników makroekonomicznych, polscy przedsiębiorcy wciąż odczuwają skutki kryzysu energetycznego i rosnących kosztów pracy, co zmusi ich do ponownego sięgnięcia do portfeli klientów.

Fot. Warszawa w Pigułce

Statystyki zaprezentowane w raporcie są niepokojące – aż 60% ankietowanych firm (czyli 3 na każde 5) planuje podnieść ceny swoich produktów w ciągu najbliższych 12 miesięcy. Jest to wzrost o 3 punkty procentowe w porównaniu do ubiegłorocznych deklaracji. Tymczasem zaledwie 3% przedsiębiorców rozważa jakiekolwiek obniżki. Oznacza to, iż presja na wzrost cen pozostaje silna, a przedsiębiorcy, choć nie zapowiadają już tak drastycznych skoków jak w latach 2022-2023, przez cały czas nie widzą przestrzeni do stabilizacji cenników na obecnym poziomie.

Co to oznacza dla Ciebie? Podwyżki wyższe niż inflacja

Dla przeciętnego Polaka planującego domowy budżet najważniejsza jest skala planowanych zmian. Deklaracje firm wskazują, iż podwyżki mogą być znacznie dotkliwsze, niż sugerują to oficjalne prognozy inflacji konsumenckiej (GUS), która oscyluje wokół 2,5%.

  • Skala wzrostów: Największa grupa firm (38%) planuje podnieść ceny o 5-7% rocznie.
  • Drastyczne skoki: Co dziesiąta firma zamierza zwiększyć ceny o 8-10%, a 8% respondentów planuje podwyżki przekraczające 10%.
  • Paradoks inflacyjny: Choć ogólna inflacja wydaje się niska, ceny produktów wytwarzanych w kraju będą rosły szybciej. Ogólny wskaźnik hamują jedynie regulowane ceny energii oraz stabilny kurs złotego, który obniża koszty towarów z importu.

Dlaczego ceny przez cały czas rosną? Dwa główne silniki drożyzny

Eksperci Grant Thornton wskazują na dwa najważniejsze czynniki, które nie pozwalają polskim firmom na zatrzymanie wzrostu cen. Mimo iż stopy procentowe NBP pozostają niezmienione, wewnętrzne koszty prowadzenia biznesu wciąż idą w górę.

  1. Koszty pracy (64% wskazań): To w tej chwili największa bariera dla firm. Rekordowo niskie bezrobocie daje pracownikom silną pozycję negocjacyjną. Firmy muszą podnosić płace, by zatrzymać specjalistów, a rosnące koszty wynagrodzeń przekładają na ceny końcowe produktów.
  2. Ceny energii (59% wskazań): Choć szczyt kryzysu energetycznego wywołanego inwazją na Ukrainę minął, koszty prądu i gazu dla przemysłu przez cały czas są uznawane za bardzo wysoką barierę rozwoju. Przedsiębiorstwa wciąż odrabiają straty poniesione w ostatnich latach.

Polska na tle świata: Nie jesteśmy sami

Skłonność polskich firm do podnoszenia cen, choć wysoka, nie jest zjawiskiem odosobnionym. W międzynarodowym badaniu International Business Report Polska zajmuje dziesiąte miejsce pod względem odsetka firm planujących podwyżki. Najgorsza sytuacja panuje w Nigerii (82%) i Turcji (80%), gdzie szaleją kryzysy walutowe. Jednak wysoka presja odczuwalna jest również w stabilnych gospodarkach, takich jak Wielka Brytania czy Indie (w obu przypadkach po 70%), co dowodzi, iż wzrost kosztów produkcji jest problemem globalnym.

Idź do oryginalnego materiału