Myśleli, iż stworzyli plan idealny i ukryli sztabki złota. Zaskakujący finał skoku w Tarnobrzegu

3 godzin temu

Zgłoszenie o zuchwałej kradzieży w jednym z domów jednorodzinnych wpłynęło do dyżurnego Komendy Miejskiej Policji w Tarnobrzegu we wtorek. Włamywacze dostali się do wnętrza budynku przez pomieszczenie garażowe pod nieobecność gospodyni. Ich celem stały się wartościowe przedmioty, w tym biżuteria oraz złote sztabki. Straty poniesione przez poszkodowaną oszacowano na około 300 tysięcy złotych. Oględziny miejsca zdarzenia przeprowadzono niezwykle skrupulatnie. Do pracy przystąpił technik kryminalistyki, przygotowano dokumentację fotograficzną, a do działań zaangażowano przewodnika z psem służbowym. W tropienie sprawców włączyli się również specjaliści z Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie.

Czytaj również:

Ucieczka do innego województwa i sprawne zatrzymania

Wnikliwe działania operacyjne pozwoliły funkcjonariuszom na szybkie wytypowanie dwóch podejrzanych. Okazali się nimi mieszkańcy Tarnobrzega w wieku 42 oraz 49 lat. Młodszy z nich próbował uciekać przed sprawiedliwością i bezpośrednio po skoku udał się na teren województwa łódzkiego. Szybka wymiana informacji oraz kooperacja z funkcjonariuszami z Łowicza doprowadziły do ujęcia 42 latka w wytypowanej kryjówce już następnego dnia po zdarzeniu. Drugi z mężczyzn został schwytany na terenie Tarnobrzega. Cały skradziony majątek udało się odzyskać w pełnym zakresie.

Poważne konsekwencje prawne dla podejrzanych

Podczas dalszych czynności śledczy ustalili, iż młodszy z zatrzymanych ma na swoim koncie także inne przestępstwa popełnione wcześniej na obszarze miasta. Zgromadzony materiał dowodowy dał podstawę do przedstawienia mu łącznie 7 zarzutów związanych z kradzieżami oraz włamaniami. Z kolei 49 letni wspólnik usłyszał zarzuty dotyczące pomocnictwa w dokonaniu kradzieży z włamaniem oraz paserstwa. Prokurator z Prokuratury Rejonowej w Tarnobrzegu zastosował wobec obu podejrzanych środki zapobiegawcze w postaci dozoru policyjnego. Obydwaj mężczyźni muszą liczyć się z surową karą, gdyż za popełnione czyny grozi im do 10 lat pozbawienia wolności.

Idź do oryginalnego materiału