Mieszkańcy nie godzą się na dzikie wysypiska w swoim sąsiedztwie i coraz częściej biorą sprawy w swoje ręce. Przekonał się o tym kierowca, który postanowił pozbyć się zużytych części samochodowych, porzucając je przy ulicy Towarowej. Dzięki czujności jednego z obywateli oraz nowoczesnej technologii, sprawca nie uniknął odpowiedzialności.
Nagranie z kamery przyniosło przełom
Cała sprawa miała swój początek pod koniec maja, kiedy to do siedziby straży miejskiej zgłosiła się osoba chcąca zgłosić akt wandalizmu i zaśmiecania przestrzeni publicznej. Kluczowym elementem zgłoszenia okazał się niezaprzeczalny dowód – nagranie z prywatnej kamery zainstalowanej w pobliżu miejsca zdarzenia.
Na filmie wyraźnie zarejestrowano moment, w którym na terenie przy ul. Towarowej lądują elementy pojazdu.
Szybka akcja strażników i surowy mandat
Sprawą natychmiast zajął się specjalistyczny Zespół ds. Wykroczeń. Strażnicy wszczęli postępowanie wyjaśniające, a analiza zabezpieczonego materiału wideo pozwoliła na bezbłędne ustalenie tożsamości podejrzanego.
Finał sprawy nastąpił w poniedziałek, 15 czerwca:
- Wezwanie na komendę: Sprawca musiał osobiście stawić się w siedzibie straży miejskiej.
- Kara finansowa: Mężczyzna został ukarany mandatem karnym na podstawie art. 145 Kodeksu wykroczeń (dotyczącego zanieczyszczania lub zaśmiecania miejsc publicznych).
- Natychmiastowe sprzątanie: Poza dotkliwą karą finansową, mundurowi zobligowali sprawcę do natychmiastowego uprzątnięcia porzuconych odpadów na własny koszt.
źródło: Straż Miejska w Olsztynie

2 godzin temu












English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·