Na nagraniu z momentu zabójstwa Andrija Parubija wydać, iż sprawca jest przebrany za dostawcę jedzenia. Wyciąga broń w biały dzień, a po wszystkim odbiega. - To nie było gdzieś późną nocą, to nie gdzieś w mieszkaniu. To było tak zrobione, żeby wiedział o tym cały kraj i by o tym mówiono - komentował w TVN24 ukraiński dziennikarz Ołeh Biłecki.