Mniej śmieci, gigantyczne koszty. Raport z lasów regionu za 2025 rok

2 godzin temu
Zdjęcie: Mniej śmieci, gigantyczne koszty. Raport z lasów regionu za 2025 rok / fot. Pixabay


Choć w lasach Warmii i Mazur śmieci jest nieco mniej niż rok wcześniej, problem wciąż uderza po kieszeni wszystkich podatników. Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Olsztynie opublikowała dane za 2025 rok. Wynika z nich jedno: monitoring staje się postrachem leśnych wandalów.

​Leśnicy z olsztyńskiej RDLP podsumowali minione dwanaście miesięcy. Dane niosą ze sobą ostrożny optymizm, ale też gorzką refleksję nad kosztami, jakie generuje brak odpowiedzialności niektórych osób odwiedzających tereny zielone.

​Mniej odpadów, ale koszty wciąż liczone w milionach

​W 2025 roku z terenów nadleśnictw podległych olsztyńskiej dyrekcji usunięto 6901,5 mł śmieci. To wynik lepszy niż w roku 2024, kiedy to zebrano ponad 7,3 tys. mł odpadów. Mimo zauważalnego spadku objętości, rachunek za sprzątanie wciąż zwala z nóg – usunięcie nieczystości kosztowało aż 2,56 mln zł.

​Dla porównania, rok wcześniej wydatki te opiewały na kwotę 2,71 mln zł. Leśnicy podkreślają, iż te pieniądze zamiast na sprzątanie, mogłyby trafić na:

  • ​nowoczesną infrastrukturę turystyczną (altany, ścieżki rowerowe),
  • ​edukację przyrodniczą dzieci i młodzieży,
  • ​aktywną ochronę zagrożonych gatunków roślin i zwierząt.

​Wielki Brat patrzy: Monitoring coraz skuteczniejszy

​Jeśli ktoś liczy na bezkarność w gęstwinie, może się srogo zawieść. Dane Straży Leśnej pokazują, iż technologia staje się kluczowym narzędziem w walce z zaśmiecaniem.

RokLiczba ujawnionych wykroczeńMandaty (łączna kwota)Sprawcy wykryci przez kamery
20243819 700 zł10 przypadków
20254622 700 zł

Wzrost liczby wykrytych sprawców to bezpośredni efekt zagęszczania sieci monitoringu. Kamery montowane są w miejscach odludnych, które dotychczas wydawały się „bezpieczne” dla osób nielegalnie pozbywających się odpadów.

​Mandat to dopiero początek kłopotów

​Leśnicy przypominają, iż standardowy mandat za zaśmiecanie lasu wynosi 500 zł. To jednak wierzchołek góry lodowej. jeżeli sprawa trafi na drogę sądową, kara finansowa może być znacznie dotkliwsza.

​„W praktyce sprawca często zostaje zobowiązany do pokrycia kosztów uprzątnięcia terenu i utylizacji odpadów. W przypadku dużych gabarytów czy odpadów budowlanych, rachunek wystawiony przez firmę wywozową może opiewać na kilka, a choćby kilkanaście tysięcy złotych” – ostrzegają strażnicy leśni.

​Prosta zasada: Przyniosłeś? Zabierz!

​Mimo pozytywnego trendu spadkowego, leśnicy z Olsztyna apelują o zmianę nawyków. Każdy worek porzucony w lesie to nie tylko koszt finansowy, ale przede wszystkim realne zagrożenie dla ekosystemu – ryzyko pożaru, zatrucia gleby czy śmierci zwierząt.

​Przesłanie na 2026 rok jest proste: Jeśli przynieśliśmy coś do lasu (opakowania po jedzeniu, butelki), zabierzmy to ze sobą do domu. Lasy to nasze wspólne dobro, a nie darmowe wysypisko.

źródło: RDLP w Olsztynie

Idź do oryginalnego materiału