Choć w lasach Warmii i Mazur śmieci jest nieco mniej niż rok wcześniej, problem wciąż uderza po kieszeni wszystkich podatników. Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Olsztynie opublikowała dane za 2025 rok. Wynika z nich jedno: monitoring staje się postrachem leśnych wandalów.
Leśnicy z olsztyńskiej RDLP podsumowali minione dwanaście miesięcy. Dane niosą ze sobą ostrożny optymizm, ale też gorzką refleksję nad kosztami, jakie generuje brak odpowiedzialności niektórych osób odwiedzających tereny zielone.
Mniej odpadów, ale koszty wciąż liczone w milionach
W 2025 roku z terenów nadleśnictw podległych olsztyńskiej dyrekcji usunięto 6901,5 mł śmieci. To wynik lepszy niż w roku 2024, kiedy to zebrano ponad 7,3 tys. mł odpadów. Mimo zauważalnego spadku objętości, rachunek za sprzątanie wciąż zwala z nóg – usunięcie nieczystości kosztowało aż 2,56 mln zł.
Dla porównania, rok wcześniej wydatki te opiewały na kwotę 2,71 mln zł. Leśnicy podkreślają, iż te pieniądze zamiast na sprzątanie, mogłyby trafić na:
- nowoczesną infrastrukturę turystyczną (altany, ścieżki rowerowe),
- edukację przyrodniczą dzieci i młodzieży,
- aktywną ochronę zagrożonych gatunków roślin i zwierząt.
Wielki Brat patrzy: Monitoring coraz skuteczniejszy
Jeśli ktoś liczy na bezkarność w gęstwinie, może się srogo zawieść. Dane Straży Leśnej pokazują, iż technologia staje się kluczowym narzędziem w walce z zaśmiecaniem.
| 2024 | 38 | 19 700 zł | 10 przypadków |
| 2025 | 46 | 22 700 zł |
Wzrost liczby wykrytych sprawców to bezpośredni efekt zagęszczania sieci monitoringu. Kamery montowane są w miejscach odludnych, które dotychczas wydawały się „bezpieczne” dla osób nielegalnie pozbywających się odpadów.
Mandat to dopiero początek kłopotów
Leśnicy przypominają, iż standardowy mandat za zaśmiecanie lasu wynosi 500 zł. To jednak wierzchołek góry lodowej. jeżeli sprawa trafi na drogę sądową, kara finansowa może być znacznie dotkliwsza.
„W praktyce sprawca często zostaje zobowiązany do pokrycia kosztów uprzątnięcia terenu i utylizacji odpadów. W przypadku dużych gabarytów czy odpadów budowlanych, rachunek wystawiony przez firmę wywozową może opiewać na kilka, a choćby kilkanaście tysięcy złotych” – ostrzegają strażnicy leśni.
Prosta zasada: Przyniosłeś? Zabierz!
Mimo pozytywnego trendu spadkowego, leśnicy z Olsztyna apelują o zmianę nawyków. Każdy worek porzucony w lesie to nie tylko koszt finansowy, ale przede wszystkim realne zagrożenie dla ekosystemu – ryzyko pożaru, zatrucia gleby czy śmierci zwierząt.
Przesłanie na 2026 rok jest proste: Jeśli przynieśliśmy coś do lasu (opakowania po jedzeniu, butelki), zabierzmy to ze sobą do domu. Lasy to nasze wspólne dobro, a nie darmowe wysypisko.
źródło: RDLP w Olsztynie

2 godzin temu









English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·