Młody czarny pies zaginął podczas nocnego spaceru i znalazł się w rzece. Jego smycz zaplątała się w wystające z wody konary, a stromy brzeg utrudniał wydostanie się na ląd. Na pomoc ruszyli funkcjonariusze Straży Miejskiej.
Strażnicy zostali skierowani nad Wilgę po zgłoszeniu dotyczącym zaginionego psa. Zwierzę miało uciec właścicielom podczas spaceru, a ci podejrzewali, iż mogło wpaść do rzeki.
Na miejscu obecni byli również strażacy, którzy wskazali obszar, w którym należało rozpocząć poszukiwania. Strażnicy ruszyli w teren porośnięty zaroślami i krzakami. W pewnym momencie, w ciemności, udało się zauważyć psa znajdującego się w wodzie. Zwierzę było przestraszone i zziębnięte. Okazało się, iż weszło do rzeki, a jego smycz owinęła się wokół konarów wystających ponad powierzchnię wody.
Problemem był także stromy brzeg Wilgi. Strażnicy najpierw pomogli właścicielce zejść w miejsce, w którym znajdował się pies. Kobieta dotarła do zwierzęcia, a następnie przy ich pomocy bezpiecznie wróciła na brzeg.
Te artykuły mogą Cię zainteresować:
Zniszczył zabytkową kamienicę na Kazimierzu. Policja zatrzymała 32-latka
Palił w toalecie samolotu, potem stał się agresywny. Interwencja w Balicach

2 godzin temu













English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·