Prawa wyborcze cudzoziemców w Berlinie: stowarzyszenie chce osobnego burmistrza dla obcokrajowców
Lewicowe stowarzyszenie „WahlheYmat” z Berlina domaga się wprowadzenia specjalnego urzędu – drugiego burmistrza, który reprezentowałby wyłącznie cudzoziemców zamieszkałych w stolicy Niemiec. Pomysł wywołał szeroką debatę o prawach wyborczych cudzoziemców w Berlinie. Twórcą tej koncepcji jest Ivan Gabor – założyciel stowarzyszenia, który uważa, iż obecny system demokratyczny w Niemczech jest „problemem legitymizacji” dla ponad miliona mieszkańców Berlina pozbawionych prawa głosu.
Czego dokładnie domaga się stowarzyszenie WahlheYmat?
Zgodnie z propozycją Ivana Gabora, Berlin powinien mieć dwóch rządzących burmistrzów działających w systemie „tandem”. Pierwszy byłby wybierany w dotychczasowy sposób przez uprawnionych do głosowania obywateli. Drugi natomiast reprezentowałby cudzoziemców – grupę stanowiącą niemal jedną trzecią populacji Berlina.
„Sensowny byłby tandem złożony z dwóch Rządzących Burmistrzów. Jeden byłby wybierany jak dotychczas. Drugi dołączyłby jako reprezentant międzynarodowej części populacji, która stanowi jedną trzecią miasta” – powiedział Gabor w piątkowej rozmowie z publicznym nadawcą RBB.
Ponadto stowarzyszenie proponuje gruntowną reorganizację okręgów wyborczych. Zamiast obecnego podziału, nowe okręgi łączyłyby mieszkańców z Neukölln, Steglitz, Spandau i Reinickendorf, czyli dzielnic o różnej demografii i charakterze. Dzięki temu, zdaniem Gabora, „wiele różnych osób miałoby głos i reprezentację.”
Dlaczego cudzoziemcy nie mogą głosować w wyborach do berlińskiego parlamentu?
W Niemczech prawo wyborcze w wyborach krajowych i stanowych (Landtagów) przysługuje wyłącznie obywatelom niemieckim. Chociaż Berlin jest miastem wyjątkowo zróżnicowanym kulturowo, ta zasada oznacza, iż około milion osób zamieszkujących stolicę nie może uczestniczyć w wyborach do Izby Poselskiej (Abgeordnetenhaus). Są to głównie obcokrajowcy, którzy nie posiadają obywatelstwa niemieckiego, mimo iż nierzadko żyją i pracują w Berlinie od wielu lat.
Gabor uważa, iż taka sytuacja stanowi „problem demokracji dla rosnącej części stolicy”. Ponieważ politycy są wybierani jedynie przez część mieszkańców, reprezentują – jego zdaniem – niekompletny obraz społeczeństwa berlińskiego.
Jak zmiana okręgów wyborczych miałaby wpłynąć na reprezentację?
Zdaniem Gabora, obecny podział Berlina na okręgi wyborcze pogłębia segregację polityczną i społeczną. Dlatego stowarzyszenie proponuje, żeby nowe okręgi wyborcze łączyły obszary o różnych profilach społecznych i demograficznych. Takie połączenie miałoby „wzmocnić spotkania różnych rzeczywistości życiowych również w reprezentacji politycznej.”
Choć pomysł brzmi idealistycznie, budzi też liczne wątpliwości konstytucyjne. Zmiana granic okręgów wyborczych w sposób ukierunkowany na określony efekt demograficzny mogłaby zostać zakwestionowana prawnie. Co więcej, krytycy wskazują, iż „demograficzne mieszanie” okręgów może prowadzić do rozmycia lokalnej reprezentacji i zmniejszenia wpływu mieszkańców konkretnych dzielnic na decyzje polityczne.
Stowarzyszenie prowadzi ankietę wśród cudzoziemców w Berlinie
Równolegle z tymi postulatami, „WahlheYmat” prowadzi badanie opinii wśród cudzoziemców zamieszkałych w Berlinie. Celem ankiety jest poznanie ich priorytetów, problemów i stosunku do aktywności obywatelskiej. Gabor wyjaśnia, iż stowarzyszenie chce wiedzieć, „jakie są największe problemy, jak optymistycznie postrzegają miasto i czy wierzą, iż mogą aktywnie wpływać na swoje otoczenie.”
Wśród spodziewanych tematów ankiety Gabor wymienia przede wszystkim edukację, mieszkalnictwo oraz problemy z wywozem śmieci, które w różnych berlińskich dzielnicach stanowią bardzo różny stopień uciążliwości.
Kontrowersje i reakcje: czy postulat ma szanse na realizację?
Propozycja WahlheYmat spotkała się z krytyką zarówno ze strony prawicy, jak i części środowisk liberalnych. Przeciwnicy wskazują, iż wprowadzenie osobnego burmistrza dla cudzoziemców byłoby sprzeczne z zasadą równości obywateli i de facto tworzyłoby równoległe systemy reprezentacji oparte na kryterium narodowości.
Tymczasem zwolennicy tego pomysłu argumentują, iż skoro cudzoziemcy płacą podatki, przestrzegają prawa i korzystają z usług publicznych, powinni mieć wpływ na decyzje, które ich dotyczą. Ich zdaniem brak prawa głosu tworzy systematyczną lukę demokratyczną, której nie można ignorować.
Niezależnie od oceny tego pomysłu, debata o prawach wyborczych cudzoziemców w Niemczech trwa od lat i wydaje się, iż nie zakończy się szybko.












English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·