Mieszkanka Pułtuska straciła 50 tys. zł na stacji Orlenie. 21-letnia oszustka działała metodą na „pracownika banku”

pultusk24.pl 1 godzina temu
Sprawa miała swój początek 26 sierpnia, kiedy do mieszkanki Pułtuska, Natalii S., zadzwonił telefon. Głos w słuchawce przedstawił się jako pracownik instytucji finansowej i poinformował o rzekomym zagrożeniu jej oszczędności. „Rzekomy pracownik powiedział jej, iż inna klienta banku – Maria W.,zaciągnęła na jej dane kredyt gotówkowy w wysokości 47.000 zł. Rozmówca zwrócił się do pokrzywdzonej o pomoc w ujęciu tej osoby. Doradził kobiecie, żeby wzięła kredyt w kwocie 98 000 zł i by pieniądze przekazała mężczyźnie, który miał się do niej odezwać” – informuje rzecznik Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce, Elżbieta Edyta Łukasiewicz.

Zmanipulowana pułtuszczanka postąpiła dokładnie według instrukcji fałszywego bankiera. Udała się do swojej placówki bankowej, złożyła wniosek kredytowy i po pozytywnej weryfikacji wypłaciła z kasy pierwszą transzę – 50 tysięcy złotych.

Następnie pojechała we wskazane miejsce – na teren stacji paliw „Orlen” w Pułtusku. Tam podszedł do niej nieznajomy mężczyzna. Po krótkiej wymianie zdań kobieta wręczyła mu gotówkę. Odbiór pozostałych 48 tysięcy złotych zaplanowano na kolejny dzień. Dopiero wieczorem Natalia S. zrozumiała
Idź do oryginalnego materiału