Mieli własne drukarnie i 12 tysięcy gotowych „papierów”. Straż Graniczna zamknęła gigantyczny biznes

3 dni temu

Do sądu trafił wniosek o ukaranie ośmiu obywateli Ukrainy podejrzanych o udział w zorganizowanej grupie przestępczej zajmującej się produkcją i handlem fałszywymi dokumentami. Sprawę wykryli i rozpracowali funkcjonariusze Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej, działając pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Przemyślu.

Postępowanie jest kontynuacją szeroko zakrojonych działań, o których informowano już na początku 2025 roku. Śledztwo prowadzone przez funkcjonariuszy placówki Straży Granicznej w Korczowej doprowadziło wówczas do rozbicia dobrze zorganizowanego procederu. W sprawie ustalono łącznie 42 podejrzanych, z czego osiem osób zostało tymczasowo aresztowanych. Zabezpieczono również środki finansowe o wartości około miliona złotych, ujawniono nielegalne drukarnie dokumentów oraz przejęto ponad 12 tysięcy podrobionych dokumentów.

Pod koniec grudnia 2025 roku prokuratura skierowała do sądu wniosek o skazanie ośmiu obywateli Ukrainy bez przeprowadzania rozprawy. Mężczyźni są podejrzani o udział w zorganizowanej grupie przestępczej oraz pranie brudnych pieniędzy. Z ustaleń śledczych wynika, iż w latach 2020–2023 grupa działała na terenie kilku miast w Polsce.

Jak ustalono, podejrzani założyli łącznie 27 rachunków bankowych w ośmiu różnych bankach. Trafiały na nie pieniądze pochodzące z przestępczej działalności – łącznie ponad 2,5 miliona złotych oraz 316 tysięcy euro. Środki te były następnie wypłacane z bankomatów lub przelewane na konta kolejnych osób zaangażowanych w proceder.

Oskarżeni przyznali się do winy i złożyli wyjaśnienia zgodne z ustaleniami śledztwa. Prokurator zaproponował wobec nich kary więzienia z warunkowym zawieszeniem ich wykonania, grzywny, przepadek uzyskanych korzyści majątkowych, a także świadczenia pieniężne na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej. Dodatkowo w okresie próby mieliby pozostawać pod dozorem kuratora.

Sprawa jest przez cały czas w toku, a ostateczną decyzję w zakresie odpowiedzialności karnej podejmie sąd.

Idź do oryginalnego materiału