W środku zamiast bagażu znaleźli małą hurtownię. W aucie leżało 481 paczek papierosów bez jakiejkolwiek akcyzy i półtora kilo ciętego tytoniu.
Mundurowi poszli za ciosem i weszli mu na posesję. W domu historia się powtórzyła: kolejne 80 paczek nielegalnych fajek i foliowe torebki z białym proszkiem. Analiza potwierdziła, iż to znowu ta sama substancja.
Samo puszczenie w obieg wyrobów tytoniowych z tego jednego „rzutu” kosztowałoby budżet państwa ponad 21 tysięcy złotych z samych nieuiszczonych podatków. Teraz sprawą zajmie się sąd. Za kombinowanie z akcyzą grozi mu słona grzywna, a za prowadzenie auta po amfetaminie i trzymanie w domu narkotyków – do trzech lat za kratkami.
















English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·