Kobieta z amerykańskiego stanu Michigan zwróciła się do sądu z wnioskiem o uznanie za zmarłych jej trzech synów. Dzieci zostały uznane za zaginione w 2010 roku, gdy przebywały u swojego ojca. Mężczyzna odsiaduje w tej chwili wyrok za ich bezprawne uwięzienie, jednak nigdy nie został oskarżony o zabójstwo - podkreślają lokalne media.