Mateusz Hen odwołany ze stanowiska wicedyrektora szpitala i usunięty z KO. Jest jego reakcja na publikację WP

52 minut temu

Wirtualna Polska opisała sprawę gnieźnieńskiego chirurga

W poniedziałek, 7 września, Wirtualna Polska opublikowała artykuł zatytułowany „W czwartki dzieci mają pecha. Mafia paliwowa, pobicie i chirurg z zakazem leczenia dzieci”. Tekst dotyczył Mateusza Hena, chirurga pracującego w Szpitalu Powiatowym w Gnieźnie, który jednocześnie pełnił funkcję zastępcy dyrektora ds. lecznictwa.

Autorzy publikacji opisali przede wszystkim konsekwencje jednego z prawomocnych wyroków, które zapadły wobec Hena. Według ustaleń WP został on skazany przez sąd w Łodzi za udział w pobiciu partnera swojej byłej żony oraz kierowanie wobec niego i byłej żony gróźb karalnych.

Wirtualna Polska wskazała, iż wyrok dotyczył przestępstwa z art. 158 § 1 Kodeksu karnego, czyli udziału w bójce lub pobiciu.

Według publikacji właśnie ten wyrok miał mieć wpływ na możliwość udzielania przez Hena świadczeń dzieciom. WP powołała się przy tym na przepisy tzw. ustawy Kamilka, regulujące zasady dopuszczania do pracy z małoletnimi osób prawomocnie skazanych za określone przestępstwa.

Problem miał dotyczyć czwartkowych dyżurów


Jak opisała Wirtualna Polska, Hen pracował w przyszpitalnej poradni chirurgicznej, a także pełnił dyżury na oddziale chirurgii. Szczególny problem miał pojawiać się w czwartki od godz. 15 do piątku rano, kiedy lekarz pełnił dyżur.

Z ustaleń dziennikarzy wynikało, iż w przypadku pojawienia się na oddziale dziecka wymagającego konsultacji chirurgicznej konieczne było zaangażowanie drugiego lekarza. W szpitalu świadczenia chirurgiczne miała realizować spółka Medsfera, w ramach której pracowali Mateusz Hen i Michał Grzeszczak.

WP zwróciła jednak uwagę, iż drugi lekarz w czwartkowe popołudnia miał jednocześnie przyjmować pacjentów w Wągrowcu, oddalonym od Gniezna o około 50 kilometrów.

Szpital, pytany przez dziennikarzy o tę sytuację, wskazał, iż w przypadku pojawienia się dziecka wymagającego pilnej konsultacji chirurgicznej lekarz dyżurny powinien skontaktować się z drugim chirurgiem.

W publikacji poruszono również kwestię funkcji Hena jako zastępcy dyrektora ds. lecznictwa. Dyrektor szpitala Filip Waligóra miał wyjaśnić WP, iż zgodnie z posiadaną przez placówkę opinią prawną prawomocne skazanie za przestępstwo z art. 158 Kodeksu karnego nie uniemożliwia Henowi pełnienia funkcji administracyjnej.

WP opisała również wcześniejsze wyroki


Publikacja nie ograniczała się jednak do sprawy pobicia.

Dziennikarze Wirtualnej Polski przedstawili również informacje dotyczące innych postępowań i prawomocnych wyroków karnych dotyczących Mateusza Hena. Według ich ustaleń od 2007 roku miał on usłyszeć siedem różnych wyroków, a kolejny przypadek miał obejmować połączenie dwóch wcześniejszych kar.

WP wymieniła w tym kontekście m.in. sprawy dotyczące udziału w procederze związanym z mafią paliwową, wyłudzeń VAT, fałszowania dokumentacji medycznej oraz pobicia. Autorzy zaznaczyli przy tym, iż część skazań uległa zatarciu.

Publikacja wywołała natychmiastową reakcję zarówno władz szpitala, jak i środowiska politycznego.

Mateusz Hen odwołany ze stanowiska zastępcy dyrektora

Po publikacji Wirtualnej Polski Szpital Powiatowy w Gnieźnie podjął decyzję w sprawie dalszego pełnienia przez Hena funkcji zastępcy dyrektora ds. lecznictwa.

Umowa z Mateuszem Henem dotycząca pełnienia tej funkcji została rozwiązana.

Sprawa nie zakończyła się jednak na decyzji placówki medycznej.

Koalicja Obywatelska zawiesiła, a następnie usunęła Hena

Na publikację WP zareagowała również Koalicja Obywatelska.

Jak ustaliła Wirtualna Polska, w poniedziałek Mateusz Hen został zawieszony w prawach członka KO.

Niedługo później prezydium zarządu krajowego Koalicji Obywatelskiej podjęło decyzję o jego wykluczeniu z partii. Informację tę potwierdził w rozmowie z WP Jarosław Urbaniak, szef wielkopolskich struktur KO.

Mateusz Hen zabrał głos. „Oczekuję rzetelności”

We wtorek, 8 września, do publikacji Wirtualnej Polski odniósł się sam Mateusz Hen.

W swoim oświadczeniu podkreślił, iż nie zamierza uciekać od swojej przeszłości i bierze odpowiedzialność za swoje decyzje oraz błędy. Jednocześnie zaznaczył, iż nie oczekuje od dziennikarzy taryfy ulgowej.

Jego zdaniem publikacja WP zawiera jednak sformułowania, które wymagają wyjaśnienia.

Hen zakwestionował przede wszystkim określenie „chirurg z zakazem leczenia dzieci” znajdujące się w tytule materiału. Jak podkreślił, nie ma prawomocnego zakazu leczenia dzieci, a użyte przez WP sformułowanie – w jego ocenie – nie oddaje adekwatnie rzeczywistego stanu prawnego.

„Na konkretne fakty odpowiem konkretnymi faktami”


Mateusz Hen podkreślił także, iż o ile istnieje konkretny przypadek dziecka, któremu z jego powodu nie udzielono odpowiedniej pomocy albo którego zdrowie zostało przez niego narażone, oczekuje wskazania takiego przypadku.

Zapowiedział, iż na konkretne zarzuty jest gotów odpowiadać konkretnymi faktami.

W oświadczeniu odniósł się również do – jego zdaniem – nietypowego momentu publikacji oraz sposobu przedstawienia jego osoby. Jednocześnie zaznaczył, iż nie zamierza publicznie spekulować na temat możliwych powodów publikacji ani prowadzić wojny z mediami.

Na zakończenie podkreślił, iż nie oczekuje przychylności dziennikarzy, ale rzetelnego przedstawienia faktów i możliwości odpowiedzi na stawiane mu zarzuty.

Idź do oryginalnego materiału