Lejesz tak wodę, to słono zapłacisz. Policja ostrzega w śmigus-dyngus

10 godzin temu

Śmigus-dyngus kojarzy się z beztroską zabawą i symbolicznym oblewaniem bliskich. Policja co roku przypomina jednak, iż nie każda forma tej "zabawy" jest dozwolona, a część zachowań może skończyć się odpowiedzialnością prawną.

iStock
Policja przypomina o odpowiedzialności prawnej za wybryki podczas śmigusa-dyngusa

Komenda policji w województwie świętokrzyskim opublikowała tuż przed świętami materiał "Śmigus-dyngus z głową - tradycja tak, wybryki nie".

W nagraniu, przygotowanym wspólnie z uczniami klasy I Szkoły Podstawowej we Włostowie, przypominano, iż polewanie wodą powinno być symboliczne i odbywać się za zgodą drugiej osoby.

"Tradycja tak, wybryki nie" - w innym przypadku odpowiedzialność prawna

Funkcjonariusze podkreślają, iż nadmierne oblewanie przypadkowych osób w miejscach publicznych może zostać potraktowane jako wykroczenie.

"Używanie wiader z wodą, oblewanie przypadkowych przechodniów, rzucanie balonami z wodą, czy wlewanie jej do mieszkań, pojazdów lub sklepów może zostać potraktowane jako wykroczenie. Takie zachowanie może narazić sprawcę na odpowiedzialność prawną" - poinformowano.

ZOBACZ: Przywódcy ośmiu państw, w tym Polski skierowali list do KE. Chodzi o rosyjskich żołnierzy

Szczególnie ryzykowne są sytuacje w pobliżu ruchu drogowego. Oblanie kierowcy lub rowerzysty może stworzyć realne zagrożenie i skończyć się poważniejszymi konsekwencjami.

Za co grozi mandat? Konkretne przepisy

Sam śmigus-dyngus nie jest zakazany, ale niektóre zachowania mogą podpadać pod przepisy Kodeksu wykroczeń. Najczęściej wskazuje się:

  • art. 51 KW - zakłócanie spokoju i porządku publicznego. Za to jest mandat od 20 do 500 zł, jeżeli jednak sprawa trafi do sądu, grzywna może wzrosnąć choćby do 30 tys. zł
  • art. 140 KW - nieobyczajny wybryk. W tym przypadku możliwa jest kara aresztu, ograniczenia wolności, grzywna do 1500 zł lub nagana
  • art. 76 KW - rzucanie przedmiotami mogącymi zagrażać bezpieczeństwu, np. balonami z wodą w jadące pojazdy. Za to grozi grzywna do 5 tys. zł

ZOBACZ: Maksymalne ceny paliw na Wielkanoc. Minister energii ogłosił

Jeżeli w wyniku oblewania wodą dojdzie do poważnego uszkodzenia mienia, np. zniszczenia telefonu o wartości powyżej 800 zł, na wniosek poszkodowanego sprawa może zostać zakwalifikowana jako przestępstwo z art. 288 Kodeksu karnego:

"Kto cudzą rzecz niszczy, uszkadza lub czyni niezdatną do użytku, podlega karze więzienia od 3 miesięcy do lat 5. W wypadku mniejszej wagi, sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo więzienia do roku"

Tradycja tak, ale z głową

Śmigus-dyngus nie jest zakazany, ale warto trzymać się kilku prostych zasad, żeby uniknąć nieprzyjemnych sytuacji.

Przede wszystkim można oblewać tylko osoby, które wyrażają na to zgodę. W praktyce oznacza to zabawę w gronie rodziny lub znajomych, a nie zaczepianie przypadkowych przechodniów.

ZOBACZ: Wrzuć do pralki, poczujesz różnicę. Pranie nigdy nie było tak tanie i proste

Warto unikać miejsc, gdzie może dojść do zagrożenia, zwłaszcza w pobliżu jezdni, przystanków czy ruchu rowerowego. Oblewanie kierowcy lub rowerzysty może skończyć się nie tylko mandatem, ale też realnym niebezpieczeństwem.

Do tego dobrze jest pamiętać o umiarze. Symboliczne polanie wodą to tradycja, wylewanie wiader czy rzucanie balonami z wysokości już nią nie jest.

Lany Poniedziałek to nie przypadek. Ta tradycja ma głębokie korzenie

Śmigus-dyngus, znany też jako Śmiergust (głównie na Śląsku Cieszyńskim) czy Dziady Śmigustne (południowa Małopolska) ma korzenie jeszcze w dawnych, przedchrześcijańskich obrzędach związanych z nadejściem wiosny i oczyszczeniem. Woda symbolizowała odrodzenie, płodność i nowy początek.

ZOBACZ: Polsatnews.pl przed tvn24.pl w kategorii "Informacje i Publicystyka"

Z czasem zwyczaj został włączony do tradycji wielkanocnych i połączony z euforią związaną ze zmartwychwstaniem. Dawniej polewanie wodą miało też przynosić szczęście oraz zdrowie na cały rok.

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

WIDEO: Spór o Trybunał Konstytucyjny. Piotr Zgorzelski: Rola prezydenta ceremonialna
Idź do oryginalnego materiału