„Kukułcze jajo” na zrewitalizowanym podwórku. Okoliczni mieszkańcy skarżą się na ciągłe libacje

1 godzina temu

Trzy lata temu zakończono rewitalizację śródmiejskiego podwórka położonego między ulicami Grodzką a Kotlarską. W ramach inwestycji na odnowionym terenie pojawiły się między innymi nowe elementy małej architektury, w tym ławki. Kilka z nich stanęło w miejscu osłoniętym od widoku publicznego, przyciągając miłośników picia „pod chmurką”. Okoliczni mieszkańcy skarżą się na regularne libacje i żalą się na nieskuteczne interwencje służb.

Przypomnijmy, podwórko między Grodzką a Kotlarską zostało zrewitalizowane w ramach wartej ponad 10 mln 97 tys. złotych inwestycji obejmującej również teren między ulicami Franciszkańską, Grodzką oraz Marii Konopnickiej. Przebudowę ukończono w październiku 2023 roku. – Na podwórkach wybudowane zostały nowe instalacje elektryczne, sieci kanalizacji deszczowej oraz oświetlenie uliczne. Pojawiły się elementy małej architektury, czyli kosze na odpady, ławki, słupki uliczne, stojaki rowerowe i trejaże. Powstały nowe miejsca parkingowe – wyliczała Magdalena Dzwonkowska, rzecznik Urzędu Miejskiego w Świdnicy.

Mieszkańcy sygnalizują teraz powracający problem alkoholowych libacji na zrewitalizowanym terenie. – Miasto za – jak mniemam – niemałe pieniądze wyremontowało podwórko, parking, wiaty śmietnikowe itp. I za to im chwała. Niestety, podrzucono nam też ”kukułcze jajo” w postaci czterech ławek, cudownie zasłoniętymi od oczu transformatorem ZETO. Jak nietrudno się domyśleć, powstała tu całoroczna pijalnia wszelkiego rodzaju alkoholu. Liczba telefonów, którą wykonałem na Straż Miejską i Policję z prośbą o interwencję przekroczyła już pewnie pięćdziesiąt – skutek żaden – opisuje jeden z okolicznych mieszkańców. Wyraża przy tym ubolewanie, iż interwencje bywają podejmowane po kilku godzinach od zgłoszenia lub ograniczają się do upomnień, a uczestnicy alkoholowych spotkań lekceważą prośby o zaprzestanie swoich działań.

Do sprawy odniósł się zastępca komendanta Straży Miejskiej w Świdnicy. – W okresie od 1 stycznia 2026 roku do chwili obecnej do dyżurnego naszej jednostki wpłynęło 95 zgłoszeń dotyczących wskazanego terenu, w tym 39 związanych ze spożywaniem alkoholu, zakłócaniem ładu i porządku publicznego oraz zakłócaniem spoczynku nocnego. W 5 przypadkach zgłoszenie w czasie kontroli nie zostało potwierdzone, a 4 przypadki dotyczyły zakłócania spokoju w związku z prowadzonymi pracami remontowymi budynku – informuje wicekomendant Edward Świątkowski.

Każdy przypadek jest indywidualnie analizowany przez interweniujących strażników, którzy podejmują działania przewidziane przez prawo o wykroczeniach, to jest: stosują środki oddziaływania wychowawczego, nakładają mandaty karne lub kierują wnioski o ukaranie do sądu. W uzasadnionych przypadkach osoby nietrzeźwe trafiają do Policyjnej Izby Zatrzymań – wskazuje Świątkowski, odnosząc się również do zarzutu długiego oczekiwania na interwencję: – Czas reakcji na zgłoszenia: 13 interwencji podjęto w czasie poniżej 10 minut od zgłoszenia, 14 interwencji podjęto w czasie poniżej 20 minut od zgłoszenia, 6 interwencji podjęto w czasie poniżej 30 minut od zgłoszenia, 6 interwencji podjęto w czasie powyżej 30 minut od zgłoszenia – wylicza.

Powyższe działania dotyczą jedynie interwencji naszej jednostki – podkreśla zastępca komendanta. – Mamy świadomość, iż w rejonie tym występuje szereg nieprawidłowości, dlatego też nasze patrole kontrolują to podwórze również prewencyjnie.

1 z 7

/mn/

Idź do oryginalnego materiału