
Rozwój elektromobilności przyniósł nowe zagrożenia: złodzieje coraz częściej tną kable ze stacji szybkiego ładowania, bo zawierają miedź. Choć w skupie mogą dostać za nie tylko kilkaset złotych, operatorzy liczą straty w dziesiątkach i setkach tysięcy, a zapadają już pierwsze wyroki.