Kosztowny pośpiech 40-latka. Recydywa na liczniku i 5000 złotych kary

elblag24.pl 2 godzin temu

Brawura na drodze doczekała się wyjątkowo surowej odpowiedzi ze strony elbląskiej drogówki. Funkcjonariusze, patrolujący trasę z prędkościomierzem w ręku, przerwali niebezpieczną jazdę kierowcy Volkswagena, który potraktował drogę publiczną jak profesjonalny tor wyścigowy. Spotkanie z policjantami zakończyło się dla 40-latka nie tylko ogromnym uszczupleniem portfela, ale także przymusową rozłąką z prawem jazdy.

Prawie 180 km/h na policyjnym radarze

Policyjny patrol ruchu drogowego, monitorujący bezpieczeństwo na trasach w okolicach Elbląga, zatrzymał do kontroli mężczyznę, którego prędkość zszokowała choćby doświadczonych funkcjonariuszy. Pomiar wykazał, iż Volkswagen pędził z prędkością aż 177 km/h. Tak drastyczne przekroczenie limitów stanowi ogromne zagrożenie nie tylko dla samego kierowcy, ale przede wszystkim dla innych uczestników ruchu, którzy przy takiej prędkości mają znikome szanse na jakąkolwiek reakcję w sytuacji kryzysowej.

Dlaczego aż 5000 złotych? Mechanizm recydywy

Wielu kierowców może zastanawiać się, dlaczego kwota mandatu opiewała na tak astronomiczną sumę 5000 złotych. Odpowiedź kryje się w pojęciu recydywy, która w polskim taryfikatorze działa bezlitośnie dla osób notorycznie łamiących przepisy. Okazało się, iż 40-latek był już wcześniej karany za podobne przekroczenie prędkości w ciągu ostatnich dwóch lat. Zgodnie z obowiązującym prawem, ponowne popełnienie tego samego wykroczenia skutkuje podwojeniem podstawowej stawki mandatu, co w tym przypadku zaowocowało rekordową grzywną.

Pożegnanie z prawem jazdy na trzy miesiące

Oprócz potężnej kary finansowej, na konto kierowcy wpłynęło 15 punktów karnych, co znacząco przybliża go do całkowitej utraty uprawnień. Jednak najbardziej dotkliwą i natychmiastową sankcją okazało się zatrzymanie prawa jazdy na okres 3 miesięcy.

Jak podkreśla nadkom. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy KMP w Elblągu, obecne przepisy pozwalają na czasowe odebranie dokumentu również za rażące naruszenia prędkości poza obszarem zabudowanym. 40-latek najbliższy kwartał spędzi więc na fotelu pasażera, mając sporo czasu w przemyślenie swojej drogowej strategii.

Idź do oryginalnego materiału