Do dramatycznej interwencji doszło w miniony weekend. Mundurowi zostali wezwani do jednego z domów w Krasnymstawie, gdzie trwała awantura. Na miejscu okazało się, iż nietrzeźwy 54-latek po raz kolejny stracił panowanie nad sobą. Wyzywał swoją żonę i synów, a także groził im użyciem przemocy. Agresor został natychmiast zatrzymany i przewieziony do policyjnej
celi.Pluł, wyganiał z domu i rzucał papierosamiSzczegóły ustaleń śledczych rysują smutny obraz tego, co działo się w krasnostawskim domu w ciągu ostatnich tygodni. Zgromadzony materiał dowodowy nie pozostawia złudzeń – rodzina przeżywała prawdziwe piekło.- Będąc pod wpływem alkoholu, wszczynał awantury, podczas których wyzywał pokrzywdzonych, poniżał ich, wyganiał z domu, popychał, pluł na nich oraz rzucał w twarz zapalonymi papierosami. Ponadto groził im uszkodzeniem ciała i pozbawieniem życia - informuje podkomisarz Anna Chuszcza, rzeczniczka prasowa KPP w Krasnymstawie:Mężczyzna usłyszał już zarzut znęcania się nad bliskimi. Sąd Rejonowy w Krasnymstawie przychylił się do wniosku prokuratury oraz policji, decydując zastosowaniu wobec sprawcy tymczasowego aresztowania na okres trzech miesię
cy.Recydywiście grozi surowsza karaDla 54-latka to nie pierwszy konflikt z prawem. Mężczyzna odpowie za swoje czyny w warunkach powrotu do przestępstwa. Fakt, iż dopuścił się ich w warunkach recydywy, sprawia, iż wymiar sprawiedliwości może potraktować go znacznie surowiej – zamiast standardowych 5 lat, grozi mu teraz do 7,5 roku pozbawienia wolności. Czytaj też: