Zwabił 17-letniego pasierba do mieszkania, zamknął drzwi na klucz, raził paralizatorem, skrępował taśmą, bił i wielokrotnie dusił. Według prokuratury chciał w ten sposób zmusić chłopca do nagrania oświadczenia przeciwko własnej matce. Podejrzany 41-letni Adrian P. kilka miesięcy wcześniej wyszedł z więzienia po odbyciu kary za zabójstwo. Teraz znów jest za kratami.
Dramat rozegrał się w sierpniu 2025 roku w Legnicy. Według ustaleń śledczych Adrian P. podstępnie zwabił 17-letniego pasierba do mieszkania w rejonie ul. Rzeczypospolitej. Zamknął drzwi na klucz i rozpoczął brutalną przemoc.
– Podejrzany raził pokrzywdzonego paralizatorem, skrępował mu ręce taśmą, bił go po twarzy i potylicy, a następnie kilkukrotnie dusił rękoma, przedramieniem i nogami – mówi Liliana Łukasiewicz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Legnicy.
Chciał nagrania przeciwko matce
Według prokuratury Adrian P. chciał zmusić pasierba do przekazania informacji oraz nagrania oświadczenia dotyczącego rzekomej zdrady i nielojalności jego matki. Nagranie miało zostać wykorzystane w ewentualnym postępowaniu rozwodowym.
17-latek był przetrzymywany przez kilka godzin. Kiedy wyszedł z ojczymem z mieszkania, mężczyzna nagrał wymuszone oświadczenie na telefonie. Chłopakowi udało się uciec.
Początkowo, ze strachu przed ojczymem, nastolatek twierdził, iż obrażenia powstały po upadku z hulajnogi. Dopiero później powiedział, co naprawdę się wydarzyło. Jego matka zawiadomiła organy ścigania.
Chłopak miał m.in. obrzęk i podbiegnięcie krwawe w okolicy oczodołu, obrzęk potylicy, wylewy krwawe białek oczu, otarcia oraz oparzenia po paralizatorze. Według śledczych wielokrotne duszenie naraziło go na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
Wyszedł z więzienia po wyroku za zabójstwo
Adrian P. był wcześniej skazany za zabójstwo. Otrzymał karę 15 lat i 6 miesięcy więzienia, którą odbywał od sierpnia 2009 do 12 lutego 2025 roku. Zaledwie pół roku później miał dopuścić się czynów, za które teraz odpowiada w warunkach recydywy.
Kilka dni przed atakiem na pasierba, 16 sierpnia 2025 roku, 41-latek miał również grozić żonie pozbawieniem życia, a teściowej – podpaleniem jej mieszkania. Został wtedy zatrzymany i objęty m.in. zakazem kontaktowania się z pokrzywdzonymi.
Zabarykadował się przed policjantami
Po ataku na 17-latka Adrian P. ukrywał się w Legnicy, a później w rejonie Kowar. 26 sierpnia 2025 roku został zatrzymany w pensjonacie w Karpaczu. Zabarykadował się w pokoju i próbował zniszczyć telefon, którym miał nagrać wymuszone oświadczenie pasierba. Śledczy będą próbowali odzyskać nagranie.
Adrian P. nie przyznał się do winy, a w sprawie przemocy wobec pasierba odmówił składania wyjaśnień.
Usłyszał zarzuty m.in. więzienia ze szczególnym udręczeniem, zmuszania przemocą do określonego zachowania, narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu i spowodowania obrażeń. Odpowie także za groźby wobec żony i teściowej.
Sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące. Za najpoważniejszy z zarzucanych czynów grozi mu od 5 do 25 lat więzienia. Sprawę prowadzi Prokuratura Okręgowa w Legnicy.















English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·