W Ukrainie wybuchła afera korupcyjna, w wyniku której rezygnację złożył prokurator generalny Rusłan Krawczenko. Służba antykorupcyjna NABU ujawniła, iż w prokuraturze funkcjonował system protekcji nad nielegalnymi call center, za pośrednictwem których dokonywano oszustw telefonicznych. Ukraińska Prawda podała, iż Krawczenko zbierał materiały dotyczące funkcjonariuszy NABU i ich bliskich.