Kontrowersje na Kościuszki. Urząd odpiera zarzuty

reporter-ntr.pl 1 godzina temu

Z redakcją skontaktowała się jedna z mieszkanek remontowanej ulicy Kościuszki w Ozorkowie, która mocno skrytykowała tempo i jakość prac. Nadzorujący inwestycję urząd miasta odpiera zarzuty.

„To farsa” – pisze o znacznym poślizgu w rozpoczęciu remontu Ozorkowianka.

„Dużo do życzenia pozostawia fakt, jak ten remont jest robiony. 7 sierpnia przyjechała kopareczka, zryła chodnik po remontowanej stronie, wyrwała krawężniki z obu stron jezdni i od tej pory jest cisza! Nic się nie dzieje! Doszły mnie słuchy, iż przetarg na remonty więcej niż jednej ulicy wygrała ta sama firma, Widać jej pracownicy w pocie czoła remontują inną ulicę w Ozorkowie, a na Kościuszki już czwarty tydzień nic się nie dzieje. Może by mnie to mniej bulwersowało, gdyby nie fakt, że: mieszkańcy nieparzystej strony ulicy Kościuszki nie mają możliwości wjazdu na swoje posesje ani gdzie parkować. Z tego powodu korzystają z miejsc parkingowych wzdłuż ulicy Słowackiego, a z początkiem roku szkolnego zrobi się istny parkingowy armagedon. Na remontowanym odcinku znajduje się straż pożarna, która często korzysta, oczywiście jadąc do akcji, z tego odcinka drogi. Na koniec sprawa osobista, która spędza mi sen z powiek. Korzystam z gazu LPG i przed sezonem muszę napełnić butlę! interesujące jak to mam zrobić. Jak mi się zatrzyma cysterna przed kamienicą nr 21, to zupełnie zablokuje i tak wąski przejazd przez ulicę i może jeszcze mandat za to dostanę. Istny cyrk!”

Co na to urząd miasta?

„Remont ulicy miał rozpocząć się w maju, jednak wraz z aktualizacją harmonogramu prac został przesunięty w czasie. Bez względu na to, kiedy prace się rozpoczynają – realizowane są tak samo długo.
Od demontażu chodników i krawężników do 26 sierpnia nie minęły 4 tygodnie. W załączeniu przesyłamy zdjęcia potwierdzające, iż mieszkańcy korzystający z wjazdu na swoją posesję mają pozostawione wjazdy. Zostały rozebrane jedynie 3 niewykorzystywane wjazdy. W chwili obecnej nie stwierdza się utrudnień na ul. Kościuszki. Do wiadomości załączono również zdjęcie, które potwierdza, iż na ul. Kościuszki można zaparkować, a samochody mogą się minąć. Wyjaśniamy również, iż za zablokowanie drogi odpowiada kierowca, a nie zleceniodawca remontu” – czytamy w odpowiedzi magistratu.

Zdjęcie przesłane redakcji przez czytelniczkę

Zdjęcia przesłane przez urząd miasta

Idź do oryginalnego materiału