Choć w mediach krążyły sensacyjne doniesienia o milionowych karach za remonty mieszkań, rzeczywistość prawna jest nieco inna, choć równie dotkliwa. Inspektorzy nadzoru budowlanego nie prowadzą masowych obław, jednak zgodnie z przepisami mają prawo wejść do Twojego domu o każdej porze, jeżeli istnieje podejrzenie naruszenia prawa. Co więcej, utrudnianie im pracy lub odmowa wpuszczenia do lokalu nie jest jedynie wykroczeniem – zgodnie z Kodeksem karnym grozi za to kara do 3 lat pozbawienia wolności.

Fot. Shutterstock / Warszawa w Pigułce
Główny Urząd Nadzoru Budowlanego ucina spekulacje o zmasowanych akcjach, ale przypomina, iż prawo pozwalające na kontrolę bez nakazu obowiązuje od lat i jest coraz skuteczniej egzekwowane. Najczęstszym powodem wizyty urzędnika nie jest odgórny plan, ale interwencja po zgłoszeniu od zirytowanego sąsiada, któremu przeszkadza hałas lub pył z remontu.
Mandat to tylko początek. Prawdziwe koszty sięgają tysięcy
Wokół kar za samowole narosło wiele mitów. Kwoty rzędu miliona złotych dotyczą budowy całych domów bez pozwolenia, a nie remontów w blokach. Niemniej, finansowe skutki „wpadki” podczas kontroli są bolesne.
Mandat karny: Za roboty bez zgłoszenia grozi grzywna do 500 zł, a przy zbiegu wykroczeń do 1000 zł.
Opłata legalizacyjna: Za samowolę w mieszkaniu (np. wyburzenie ściany nośnej) trzeba zapłacić ok. 15 000 zł.
Koszty dodatkowe: Procedura administracyjna, ekspertyzy techniczne i honoraria architektów to kolejne 2500–5000 zł.
Łączny rachunek: Całkowity koszt doprowadzenia remontu do porządku prawnego zamyka się często w kwocie 15 000 zł.
Pułapka na kupujących: Dziedziczenie samowoli
Kupując mieszkanie „po remoncie”, możesz nieświadomie przejąć cudze problemy prawne. Zgodnie z art. 51 Prawa budowlanego, odpowiedzialność za nielegalne przeróbki spoczywa na aktualnym właścicielu.
Jeśli poprzedni lokator przesunął ścianę bez zgłoszenia, a inspektor pojawi się u Ciebie po donosie sąsiada, to Ty będziesz musiał pokryć koszty legalizacji i przygotować dokumentację. Dlatego przed zakupem należy bezwzględnie żądać pełnej dokumentacji wykonanych prac remontowych.
Inspektor nie potrzebuje Twojej zgody
Wizyta kontrolna może odbyć się bez wcześniejszego listu czy powiadomienia, a właściciel nie może skutecznie zabronić urzędnikowi wstępu.
- Podstawa prawna: Art. 81c Prawa budowlanego pozwala na wejście do lokalu o każdej porze przy uzasadnionym podejrzeniu naruszenia przepisów.
- Obecność domowników: Kontrola powinna odbywać się przy pełnoletnim domowniku i przedstawicielu administracji, ale ich brak nie uniemożliwia inspekcji – wystarczy przywołany świadek.
- Wymogi formalne: Inspektor musi się wylegitymować i okazać upoważnienie oraz sporządzić protokół, do którego właściciel ma prawo wpisać swoje uwagi.
- Sankcje karne: Za czynne utrudnianie kontroli grozi kara więzienia do lat 3.
W 2026 roku, zanim rozpoczniesz jakiekolwiek prace – choćby te pozornie banalne jak wymiana instalacji czy przesunięcie ścianki działowej – skonsultuj się z administratorem budynku. Taka rozmowa kosztuje kilkaset złotych, a może zaoszczędzić Ci kilkanaście tysięcy kary. Rób zdjęcia mieszkania przed każdym etapem prac, by w razie sporu mieć dowód na stan pierwotny lokalu. jeżeli jednak kontroler zapuka do Twoich drzwi, zachowaj spokój, nie przyznawaj się do winy bez konsultacji z prawnikiem i zadbaj, by w protokole znalazły się wszystkie Twoje wyjaśnienia.

2 godzin temu






English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·