W państwach demokratycznych służby specjalne są instytucjami szczególnymi. Z jednej strony mają chronić państwo, z drugiej – z racji tajności, narzędzi ingerencji i szerokiej dyskrecjonalności – niosą ryzyko nadużyć. Dlatego o jakości demokracji często przesądza nie to, czy służby istnieją i czy działają sprawnie, ale jak bardzo są podporządkowane prawu i jak skutecznie podlegają cywilnej kontroli. Najlepiej widać to w porównaniu modeli: amerykańskiego, zachodnioeuropejskiego i polskiego.