Koniec ery tanich podróbek z Chin? Unia Europejska nakłada surowe kary. Będą zmiany w chińskich aplikacjach.

2 godzin temu

Błyskawiczna ekspansja chińskich platform sprzedażowych, takich jak Temu, czy Shei nie uciekła uwadze urzędników w Brukseli. Fakt, iż miliony Polaków kupują tam tanie produkty, wiąże się teraz z nowymi gwarancjami bezpieczeństwa, ale może też oznaczać zmiany w cenach i dostępności towarów. Sprawdź, co nowe prawo oznacza dla Twoich zakupów.

Fot. Shutterstock

Temu pod lupą Brukseli, fakty o nowych obowiązkach

Status bardzo dużej platformy (VLOP – Very Large Online Platform) otrzymują serwisy, z których miesięcznie korzysta ponad 45 milionów użytkowników w Unii Europejskiej. Fakt ten sprawia, iż Temu musi teraz rygorystycznie przestrzegać aktu o usługach cyfrowych (DSA). Jest to zbiór unijnych przepisów, których celem jest walka z nielegalnymi treściami oraz produktami, które mogą być niebezpieczne dla zdrowia konsumentów lub naruszać prawa autorskie.

Obszar regulacji Co musi zrobić Temu? Korzyść dla klienta
Podróbki i bezpieczeństwo Szybsze usuwanie nielegalnych i niebezpiecznych towarów Mniejsza szansa na zakup wadliwego towaru
Algorytmy i reklamy Większa przejrzystość w tym, jak wyświetlane są produkty Mniejsza manipulacja dzięki „okazji”
Ochrona małoletnich Zakaz profilowania dzieci pod reklamy Bezpieczniejsze korzystanie z aplikacji przez młodych
Raportowanie ryzyka Coroczne audyty (kontrole) przeprowadzane przez UE Stały nadzór nad uczciwością platformy

Czy zakupy w Chinach będą droższe?Eksperci rynkowi zauważają, iż dostosowanie się do unijnych norm (np. certyfikatów bezpieczeństwa CE) niesie za sobą konkretne skutki:

  • Weryfikacja sprzedawców: Temu musi dokładniej sprawdzać, kto sprzedaje na ich platformie, co może wyeliminować najtańszych, ale nierzetelnych dostawców.
  • Koszty kontroli: Spełnienie wymagań DSA wiąże się z ogromnymi wydatkami na systemy informatyczne i prawników, co może wpłynąć na marże.
  • Wspólny front z celnikami: Unia planuje również zmiany w przepisach celnych, aby każda paczka była opodatkowana, co może zakończyć erę zakupów za „kilka złotych”.

Fakty o bezpieczeństwie: Co z Twoimi danymi?

Fakt, iż Temu zbiera ogromne ilości danych o swoich użytkownikach, budził niepokój wielu organizacji konsumenckich. Statystyka pokazuje, iż agresywny marketing i mechanizmy grywalizacji (zachęcanie do zakupów poprzez gry i bonusy) są w Chinach standardem, ale w Europie muszą być ograniczone. Dane z serwisu Business Insider Polska sugerują, iż nowe regulacje zmuszą platformę do bycia bardziej „przezroczystą”, klient będzie miał prawo wiedzieć, dlaczego widzi daną reklamę i jakie dane są o nim gromadzone.

W 2026 roku handel internetowy przestaje być „dzikim zachodem”. Dane są jasne: Unia Europejska nie pozwoli chińskim gigantom na omijanie norm, które muszą spełniać europejscy przedsiębiorcy. Statystyki wskazują, iż Temu stało się w Polsce jedną z najpopularniejszych aplikacji, ale teraz musi udowodnić, iż niska cena nie idzie w parze z łamaniem prawa. Dla konsumentów to dobra wiadomość – zyskujemy potężne narzędzie ochrony, choć musimy liczyć się z tym, iż niektóre podejrzanie tanie produkty znikną z oferty. Walka o europejskiego klienta wchodzi w nową fazę, gdzie bezpieczeństwo staje się tak samo ważne jak cena.

Źródło: Opracowanie na podstawie oficjalnych komunikatów Komisji Europejskiej oraz analizy serwisu Business Insider Polska (kwiecień 2026).

Idź do oryginalnego materiału