Kolejny akt wandalizmu na terenie radzyńskiego zabytku

slowopodlasia.pl 1 godzina temu
Od czasu, gdy radzyńska perła została zrewitalizowana, ma cieszyć oko mieszkańców i turystów, oraz dawać przestrzeń do rekreacji. Ta przestrzeń jest szczególnie monitorowana od momentu, gdy na odrestaurowanym terenie zaczęło dochodzić do incydentów związanych z dewastacją infrastruktury.Ostatnio do zdarzenia na pałacowym terenie doszło na początku września. Na dziedzińcu Pałacu Potockich została celowo zniszczona miejska ławka. Trzech młodych ludzi połamało ją tak, iż trzeba ją teraz naprawić. Sama ławka kosztowała 1350 zł. Sprawcy zostali ustaleni dzięki monitoringowi miejskiemu. Materiał został przekazany policji. Sprawcy będą musieli ponieść konsekwencje swojego działania, w tym odpowiedzialność za wyrządzoną szkodę – przekazuje Anna Małoszewska, specjalista ds. komunikacji w UM Radzyń Podlaski. Jak zaznaczają urzędnicy, kwestia nie dotyczy samej ławki. Chodzi o dbanie o wspólne dobro. - Za ławki, kosze, oświetlenie, place zabaw czy inne elementy miejskiej przestrzeni płacimy wszyscy. Kiedy ktoś je niszczy, zabiera coś nam wszystkim – tłumaczy Małoszewska i apeluje: - Dbajmy o nasze miasto. Reagujmy, kiedy widzimy dewastację. A jeżeli ktoś uważa, iż można bezkarnie niszczyć miejskie mienie, niech pamięta, iż przestrzeń publiczna jest monitorowana.Przypałacowy monitoring co jakiś czas ujawnia wandali, którzy dewastują pałacową przestrzeń. Pod koniec 2024 roku 18-letni mieszkaniec gminy Radzyń Podlaski uszkodził elewację i wybił szybę w jednym z okien pałacu. Straty szacowano na blisko 1200 złotych. Pod koniec 2023 r. ze świeżo odrestaurowanego pałacu skradzione zostały miedziane rynny. Dodatkowo sprawcy uszkodzili pozostałe elementy rur spustowych, których nie zdołali zdemontować. Policjanci odzyskali skradzione elementy. Pod koniec stycznia 2024 ówczesny burmistrz prezentował „pomysłowość” wandali na przykładzie betonowego śmietnika, którym zatkano studzienką kanalizacyjną w okolicach pałacu Potockich. - Żeby wyjąć ten betonowy kosz trzeba specjalistycznego sprzętu, bo nikt z moich współpracowników tego manualnie nie wyciągnie. To obciąża budżet miasta. W ten sposób można rujnować całe dobro, które budujemy – wskazywał wówczas Jerzy Rębek.Dziś obecne władze miasta apelują do mieszkańców w podobnym tonie, wskazując na poszanowanie wspólnego dobra i kosztów jakie ponosi miasto, by mieszkańcy w komforcie mogli korzystać ze wspólnych przestrzeni.
Idź do oryginalnego materiału