Kolejna ofiara czadu w regionie

3 godzin temu

Policjanci wyjaśniają okoliczności śmierci 37-letniego mieszkańca powiatu rzeszowskiego. Nieprzytomnego mężczyznę w łazience znaleźli domownicy. Wezwani na miejsce ratownicy medyczni, mimo podjętej reanimacji, stwierdzili jego zgon. Ze wstępnych ustaleń wynika, iż prawdopodobną przyczyną śmierci 37-latka mogło być zaczadzenie.

O tym zdarzeniu policjanci zostali zawiadomieni w sobotę przed godz. 19. Jak ustalono, leżącego w łazience 37-latka znalazł najbliższy członek rodziny. Wezwani na miejsce ratownicy medyczni natychmiast podjęli reanimację. Niestety pomimo wysiłku służb życia mężczyzny nie zdołano uratować. Czujniki czadu, w które wyposażeni byli strażacy, wykazały podwyższone stężenie tlenku węgla.

Decyzją prokuratora ciało 37-latka zostało zabezpieczone do badań.

Przypominamy:

Czad, czyli tlenek węgla jest śmiertelnie niebezpieczny. Nie bez powodów nazywany jest cichym zabójcą. Nie ma bowiem zapachu, smaku, nie powoduje łzawienia oczu czy uczucia swędzenia. W zależności od jego stężenia może powodować zawroty i ból głowy, utratę przytomności, a choćby śmierć.

Główną przyczyną ulatniania czadu, a w konsekwencji zatruć tlenkiem węgla jest: niesprawność przewodów kominowych, wentylacyjnych, spalinowych i dymowych. Innym źródłem czadu mogą być wadliwe podłączenia lub niesprawność urządzeń grzewczych czy zasłonięte otwory wentylacyjne.

Pamiętajmy, aby zmniejszyć niebezpieczeństwo zatrucia tlenkiem węgla:

zapewnijmy prawidłową wentylację pomieszczeń;

stosujmy drzwi i okna z funkcją mikrowentylacji;

nigdy nie zasłaniajmy kratek wentylacyjnych;

z pomocą fachowców dokonujmy okresowych przeglądów instalacji kominowej, wentylacyjnej i urządzeń grzewczych;

nie spalajmy niczego w zamkniętych, niewentylowanych pomieszczeniach;

zainstalujmy czujniki czadu.

Idź do oryginalnego materiału