Kilkudziesięciu rowerzystów przejechało ulicami Tarnowa. Wskazali najbardziej niebezpieczne miejsca

19 godzin temu
[See image gallery at rdn.pl]

– pozostało dużo do zrobienia – mówią uczestnicy Tarnowskiej Masy Krytycznej. Mimo deszczu ulicami miasta przejechało ponad 30 rowerzystów. Wskazali najbardziej niebezpieczne miejsca.

Ważnym momentem był przystanek przy ul. Hodowlanej i Wyszyńskiego, gdzie niedawno w tragicznym wypadku zginęła rowerzystka. W tym miejscu Tarnowianie zapalili znicze. Minutą ciszy uczcili pamięć rowerzystki.

– Poruszam się po Tarnowie rowerem. Ten wypadek, który się tutaj zdarzył, to jest tragedia. Sama wielokrotnie byłam w bardzo niefajnych sytuacjach, szczególnie na Krakowskiej. W momencie, kiedy jest wyjazd ze stacji BP, kierowcy patrzą po prostu tylko w lewą stronę. Ich nie interesuje, czy ktoś nadjedzie z prawej i tak by mnie zmiotło, mówiąc szczerze, dwa razy. Więc uważam, iż poprawa infrastruktury rowerowej w tym mieście to jest coś bardzo ważnego. Liczę na to, iż jednak coś się wreszcie zmieni.

-Ja mam trochę spostrzeżeń ze Skandynawii, bo ostatnie 20 lat tam spędziłem. Teraz od roku czasu, jak wróciłem do kraju, to obserwuję, iż w Tarnowie są zmiany. Ale jeszcze dużo trzeba zmienić, zwłaszcza po tej tragicznej sytuacji, co tu się wydarzyło. Też często tędy jeżdżę. Naprawdę trzeba zwracać uwagę i ludzi uświadomić, zwłaszcza kierowców na czterech kółkach, iż rowerzysta to też jest pełnoprawnym uczestnikiem drogi.

W miejscu, w którym zginęła młoda kobieta jest sugerowane przejście. To właśnie takie miejsca stwarzają największe zagrożenie – wskazywali rowerzyści.

Mówili też o potrzebie spójnych dróg rowerowych, lepszej nawierzchni, bezpiecznych skrzyżowaniach i likwidowaniu miejsc, w których trasa dla rowerzystów nagle się kończy.

Jak mówią uczestnicy Masy Krytycznej, wydarzenie pokazało jak wiele w Tarnowie pozostało do zrobienia.

-W Tarnowie coraz więcej się zmienia, ale niestety też jest dużo niedopatrzeń związanych ze ścieżkami rowerowymi. Przyjechałem tutaj z dziećmi, bo mamy nadzieję, iż ostatnia sytuacja poprawi stan dróg dla rowerzystów i kolarzy w mieście. Mamy nadzieję i apelujemy o to, dlatego ten manifest. Mamy nadzieję na poprawę infrastruktury rowerowej w Tarnowie.

– Dlaczego przyszliśmy na ten przejazd? Słyszeliśmy, iż tu był wypadek, zginęła kobieta. Zobaczyłem i dla mnie to jest naprawdę niezrozumiałe, dlaczego tu już tyle lat nie zrobiło się jakiegoś przejścia, albo nad przejściem światła ostrzegawczego. Jeżdżę dużo po Tarnowie, ale są tak niebezpieczne niektóre ścieżki rowerowe, a zwłaszcza na Falklandach, te nowe ścieżki, iż przy zjeździe jest źle zjazd zrobiony.

Rowerzyści z Rynku przejechali ulicami Batorego, Krakowską i Mościckiego do ronda na Klikowskiej. Przejazd odbył się w asyście policji i straży miejskiej.

Idź do oryginalnego materiału