Kierowca zauważył kable pod Audi. Pięciogodzinna akcja służb w Swarzędzu

1 godzina temu

Na miejsce natychmiast skierowano straż pożarną oraz policjantów z nieetatowego zespołu rozpoznania minersko-pirotechnicznego. Po oględzinach podjęto decyzję o ewakuacji pracowników i klientów stacji benzynowej.

  • Ze względu na charakterystykę i niestandardowe zainstalowanie urządzenia w samochodzie, istniało realne ryzyko. Dlatego konieczne było zamknięcie linii kolejowej, ewakuacja ludzi oraz zamknięcie drogi krajowej nr 92 – wyjaśnił młodszy inspektor Andrzej Borowiak, rzecznik Komendanta Wojewódzkiego Policji w Poznaniu.

Na miejscu pojawili się saperzy z oddziału kontrterrorystycznego wraz z robotem pirotechnicznym. Po sprawdzeniu pojazdu okazało się, iż w samochodzie nie było ładunku wybuchowego. Znaleziono natomiast urządzenie elektryczne, które – jak podkreślają służby – wzbudziło poważne podejrzenia.

Pojazd wraz z zabezpieczonym urządzeniem trafi teraz do laboratorium kryminalistyki, gdzie zostanie dokładnie zbadany.

Akcja służb trwała prawie pięć godzin. Rzecznik policji zapewnił, iż wszystkie podjęte działania były adekwatne do zagrożenia.

  • Takie działania powinny być wdrożone za każdym razem, gdy istnieje realne ryzyko – dodał młodszy inspektor Andrzej Borowiak.
Idź do oryginalnego materiału