Wracamy do tematu kontrowersyjnej interwencji mundurowych z bełchatowskiej komendy. Przypomnijmy, iż o sprawie zrobiło się głośno, gdy na profilu „Stop Mandat – doradztwo” pojawiło się nagranie przedstawiające policjantów skuwających kajdankami zatrzymanego kierowcę. Z opisu wynikało, iż mężczyzna został zatrzymany w związku z zarzucanym mu przekroczeniem prędkości, a przebieg interwencji miał być na tyle burzliwy, iż sprawą zająć musiała się prokuratura. Teraz zobaczyliśmy brakującą część nagrania, a policja mówi o „pomyłce”.
https://ddbelchatow.pl/wydarzenia/szokujace-zachowanie-policjantow-z-belchatowa-czy-manipulacja-sprawe-bada-prokurator/9EckFyusdyMKCh0pdNWPKontrowersyjna interwencja policjantów z bełchatowskiej komendy
Jak udało nam się ustalić, zdarzenie miało miejsce 8 października 2025 roku. Wówczas policjanci zmierzyli prędkość Peugeota, który przez miejscowość Mierzynów miał jechać z prędkością 74 km/h przy ograniczeniu do 50 km/h. Na mężczyznę, który kierował pojazdem, nałożono mandat, jednak skorzystał on z możliwości odmowy jego przyjęcia, a sprawa została skierowana do sądu. To jednak nie był koniec interwencji. Kierowca zażądał bowiem od policjantów okazania świadectwa legalizacji miernika oraz umożliwienia wykonania zdjęcia urządzenia. Wówczas rozpoczęła się dyskusja, której finałem była szarpanina i skucie mężczyzny kajdankami. Po całym zajściu do rozpatrzenia przez sąd trafiły sprawy dotyczące zarówno kierowcy, jak i pasażera.
Jak wówczas informowano, wobec kierowcy został skierowany wniosek o ukaranie do Sądu Rejonowego w Bełchatowie, w związku z przekroczeniem dozwolonej prędkości oraz artykułu 65A kodeksu wykroczeń za niestosowanie się do poleceń wydawanych przez funkcjonariusza policji. Również pasażer miał odpowiedzieć za niestosowanie się do poleceń. Z kolei prokuratura zajęła się podejrzeniem przekroczenia uprawnień przez policjantów.
Sprawę szczegółowo opisywaliśmy w poniższym artykule pt. „Szokujące zachowanie policjantów czy manipulacja? Sprawę bada prokurator”. Wówczas przytoczyliśmy zarzuty stawiane przez autora filmu w kierunku mundurowych, a także komentarz policji dotyczący nagrania. Okazuje się jednak, iż temat miał swoją kontynuację, a w mediach społecznościowych pojawiło się nowe nagranie z interwencji.
Od czego zaczęła się kontrowersyjna interwencja?
O komentarz w sprawie pierwszego nagrania, które trafiło do sieci, poprosiliśmy bełchatowską komendę. Wówczas zastępca rzecznika prasowego, Justyna Drożdż, podkreśliła m.in., iż nagranie jest „jedynie fragmentem zdarzenia, przez co nie widać zachowania osób uczestniczących we wcześniejszym etapie interwencji”. Właśnie do tego postanowił odnieść się autor strony, na której zamieszczono wideo. Mężczyzna opublikował nowe nagranie, tym razem prezentujące również początek całego zajścia. Okazuje się, iż podłożem późniejszej szarpaniny było pytanie o numer miernika i świadectwo jego legalizacji.
- Policjant mówi, co słychać wyraźnie, iż numer urządzenia to jest 03995, a na certyfikacie, który okazał, numer jest inny: UX026009. To są zupełnie inne numery, co w naturalny sposób spowodowało, iż kierujący chciał, żeby mu okazano ten miernik, jakie są numery na mierniku i czego dotyczy ten certyfikat i czy to są te numery. Skąd ta rozbieżność? – mówi autor filmu.
W dalszej części wideo widzimy, że kierowcy nie okazano miernika, a gdy chciał włożyć rękę do wnętrza radiowozu i nagrać urządzenie policjant postanowił interweniować. Najpierw wytrąca mężczyźnie komórkę z ręki, a następnie skuwa go kajdankami i wpycha do radiowozu. Do sprawy ponownie odniosła się bełchatowska komenda, która zamieszanie z numerem miernika określa jako „pomyłkę”.
- Należy wyjaśnić, iż policjant, odpowiadając na pytanie o numer urządzenia, podał go z pamięci i pomylił się w jego oznaczeniu. Błędne podanie numeru nie oznacza jednak, iż urządzenie wykorzystane do pomiaru nie posiadało wymaganej legalizacji. Dokument potwierdzający legalizację urządzenia, wraz z pozostałą dokumentacją dotyczącą przeprowadzonej kontroli, został przekazany do Sądu Rejonowego w Bełchatowie. Należy zatem rozróżnić pomyłkę funkcjonariusza dotyczącą podanego z pamięci numeru urządzenia od faktycznego stanu prawnego urządzenia, którym wykonano pomiar. Sama pomyłka w numerze nie może być utożsamiana z brakiem legalizacji ani przesądzać o nieprawidłowości pomiaru – przekazuje bełchatowska komenda.
Co więcej, mundurowi dodają, iż ostateczna ocena schematy pomiaru i dokumentacji urządzenia należy do sądu, który prowadzi postępowanie w tej sprawie. To jednak nie koniec.
Pasażer będzie miał kłopoty?
W dalszej części nagrania słychać bowiem, jak pasażer zdenerwowany zachowaniem policjanta, który wpycha kierowcę do radiowozu, rzuca „gościu ogarnij się ty ku*wa po*ebie”, po czym eskortowany przez policjanta odchodzi do samochodu. Okazuje się w związku z tym zachowaniem wobec pasażera, który był synem kierującego, wyciągnięte zostaną kolejne konsekwencje.
- Jego syn dostał zarzuty. Po roku pan policjant sobie przypomniał, iż był znieważony. Co jest bzdurą konkretną, ale jak to wygląda. […] Jak po roku sobie policjant nagle przypomina i to po tym, jak my nagłośniliśmy sprawę, iż był znieważony, no to wygląda to trochę dziwnie – mówi autor strony.
Również do tej kwestii odniosła się bełchatowska komenda, która wyjaśnia, iż używanie wobec policjanta słów powszechnie uznawanych za obelżywe może wyczerpywać znamiona przestępstwa znieważenia funkcjonariusza publicznego i jest ono ścigane z urzędu.
- Fakt, iż funkcjonariusz bezpośrednio podczas interwencji nie słyszał kierowanych wobec niego słów, nie wyklucza możliwości ujawnienia tego czynu na podstawie zabezpieczonego materiału dowodowego (filmu opublikowanego w sierpniu 2026 roku). W przedmiotowej sprawie opublikowane nagranie umożliwiło ujawnienie okoliczności wskazujących na możliwość popełnienia takiego przestępstwa, a następnie zabezpieczenie dowodu i wszczęcie postępowania karnego – wyjaśnia bełchatowska komenda.
Jednocześnie mundurowi podkreślają, iż wszelkie kwestie związane z prawidłowością przebiegu interwencji są wyjaśniane przez prokuraturę w Radomsku.
- Do czasu zakończenia prowadzonych postępowań i dokonania przez adekwatne organy oceny zgromadzonego materiału dowodowego przedwczesne byłoby formułowanie ostatecznych ocen dotyczących schematy działań funkcjonariuszy. Komenda Powiatowa Policji w Bełchatowie powstrzymuje się zatem od formułowania ostatecznych ocen w kwestiach pozostających w tej chwili przedmiotem postępowania prokuratorskiego, oczekując na jego zakończenie – podsumowuje bełchatowska komenda.
Na oficjalne rozwiązanie sprawy trzeba zatem jeszcze poczekać. O temacie będziemy informować na bieżąco.











English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·