Kierowca nie zauważył żadnego rowerzysty. „Coś uderzyło w przednią szybę i lusterko”

2 godzin temu

Wracamy do wypadku, do ktorego doszło w ubiegym tygodniu, na szosie, tuż za Piaskami. Gostyńska policja podała, iż samochód potrącił mężczyznę, który wracając rowerem z pracy poruszał się od strony Piasków w kierunku Godurowa. Kierowca samochodu odjechał z miejsca zdarzenia, pozostawiając poszkodowanego na pastwę losu. Dyżurny KPP w Gostyniu otrzymał informację o zdarzeniu od przypadkowego kierowcy, przejeżdżającego tą samą szosą. Zatrzymał się, jak tylko zauważył leżący na jezdni rower.

Kiedy się rozejrzał po poboczu, zobaczył, iż na poboczu leży mężczyzna. Potrącony rowerzysta był przytomny, a kierowca, który chciał mu pomóc, nawiązał z nim kontakt i natychmiast wezwał zespół ratownictwa medycznego, a także policję. Poszkodowany rowerzysta w stanie ciężkim przebywa w tej chwili w szpitalu w Lesznie.

Gostyńscy policjanci podjęli czynności, które miały ustalić okoliczności wypadku, w tym celu między innymi zabezpieczyli ślady na miejscu zdarzenia.
Wstępne ustalenia funkcjonariuszy pozwoliły już następnego dnia podać informację, dotyczącą „dostawczaka” z czerwoną kabiną, który mógł mieć coś wspólnego z potrąceniem rowerzysty.

Funkcjonariusze uznali, iż 9 kwietnia, pomiędzy godziną 20.30 a 20.45 mógł poruszać się z Piasków w kierunku Godurowa. KPP w Gostyniu w mediach społecznościowych opublikowała zdjęcie "dostawczaka” - busa z plandeką.

Jednocześnie informacje o zaistniałej sytuacji otrzymały patrole policji oraz funkcjonariusze pełniący służbę na posterunkach policji. W ten sposób czerwony "dostawczak" został odnaleziony w Borku Wlkp. już po kilkudziesięciu minutach od publikacji posta ze zdjęciem na fanpage'u KPP w Gostyniu.

Na samochód uwagę zwrócili policjanci z Posterunku Policji w Borku Wlkp., podczas patrolowania miasta. Funkcjonariusze dokładnie sprawdzili pojazd i ustalili, iż jego uszkodzenia odpowiadają tym, które mogły powstać w wyniku potrącenia rowerzysty. W związku ze sprawą zatrzymany został 56-letni mieszkaniec boreckiej gminy – Leszek S.


Ujęty kierowca „dostawczaka” był dwukrotnie przesłuchiwany. Po raz pierwszy jeszcze w piątek, 10 kwietnia, na Posterunku Policji w Borku Wlkp. Wówczas przyznał się do zarzucanego mu czynu. Następnego dnia zatrzymanego mężczyznę przesłuchano w prokuraturze.

Jak informuje Bogdan Zygmunt, kierowca busa złożył dość obszerne wyjaśnienia. Podczas przesłuchiwania przez prokuratora ponownie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. Podtrzymał swoje wyjaśnienia z policji, uzupełniając je.

Złożył dość obszerne wyjaśnienia - mówi Bogdan Zygmunt, prokurator rejonowy w Gostyniu.

Leszkowi S., w związku ze zdarzeniem z 9 kwietnia na drodze Piaski – Godurowo, przedstawiono zarzuty nieumyślnego naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym podczas prowadzenia auta marki Volkswagen.

- Kierowca nieumyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym w ten sposób, iż na prostym odcinku drogi, wskutek nienależytej obserwacji przedpola jazdy przednim prawym lusterkiem swojego pojazdu uderzył w jadącego w tym samym kierunku kierującego rowerem, w wyniku czego rowerzysta stracił równowagę i wraz z jednośladem wpadł do przydrożnego rowu – wyjaśnia Bogdan Zygmunt, prokurator rejonowy w Gostyniu.

Idź do oryginalnego materiału