Mam wrażenie, iż ci ludzie w ogóle nie znają prawa budowlanego – albo je znają i po prostu mataczą – nie owija w bawełnę Mieczysław Chałubiński, prezes warszawskiej firmy budowlanej z 25-letnim doświadczeniem na rynku, który wygrał przetarg na termomodernizację trzech budynków komunalnych w Świdnicy. Miejski Zarząd Nieruchomości na tydzień przed terminem zakończenia prac wypowiedział umowy i kazał zabierać robotników. Sprawa może mieć finał w sądzie.
Czytaj także:
- Wykonawca zarzuca MZN-owi dyletanctwo i nękanie. Milionowe inwestycje pod znakiem zapytania?
- Pożar wokół miejskich termomodernizacji. Wykonawca oburzony, MZN odpowiada, iż to próba przerzucenia obowiązków

Ostro narasta spór wokół kompleksowej termomodernizacji trzech miejskich kamienic w Świdnicy. Miejski Zarząd Nieruchomości wystosował oświadczenia o odstąpieniu od umów na kilka dni przed oficjalnym terminem ich zakończenia i nakazał wykonawcy opuszczenie placów budowy.
Warszawska spółka „Budujemy dla Ciebie” odrzuca pisma MZN jako bezprawne, skarży się brak jakiejkolwiek reakcji prezydent Świdnicy Beaty Moskal-Słaniewskiej na zgłaszane uchybienia, wylicza absurdalne żądania zamawiającego oraz bilans finansowy inwestycji, składając jednocześnie do Sądu Rejonowego w Świdnicy wniosek o zabezpieczenie obiektów przed katastrofą budowlaną.
Historia inwestycji
Przypomnijmy: sprawa dotyczy trzech zadań inwestycyjnych zlecanych przez Gminę Miasto Świdnica – Miejski Zarząd Nieruchomości, realizowanych przy udziale unijnej dotacji. W ramach rozstrzygniętych przetargów warszawska spółka „Budujemy dla Ciebie” podjęła się realizacji termomodernizacji budynków komunalnych przy ul. Wodnej 2, ul. Długiej 20A , ul. Spółdzielczej 17-19 za kwotę znacznie niższą niż środki zabezpieczone na ten cel przez inwestora.
Zgodnie z zapisami kontraktowymi, terminy zakończenia prac wyznaczono na 15 października 2026 roku. Tymczasem 9 października 2026 r. – na niespełna tydzień przed upływem terminu umowy – MZN skierował do wykonawcy pisma o odstąpieniu od kontraktu.
Prace, które miały poprawić efektywność energetyczną i estetykę starych kamienic, od samego początku natrafiły na ogromne problemy. Już w trakcie wakacji wykonawca publicznie informował o uchybieniach w przygotowaniu inwestycji przez zamawiającego. Mimo wielokrotnych pism i wezwań do współdziałania, konflikt narastał, doprowadzając do wstrzymania płatności i nakazu opuszczenia placów budów.
MZN zrywa umowy na finiszu terminu i żąda zejścia z budowy
W pismach z dnia 9 października 2026 r., podpisanych przez p.o. Dyrektora MZN Marzenę Fabian na podstawie pełnomocnictwa udzielonego przez Prezydent Świdnicy Beatę Moskal-Słaniewską z dnia 1 października 2026 r., Miejski Zarząd Nieruchomości poinformował o odstąpieniu od umów z winy wykonawcy.
Wśród oficjalnych przyczyn podanych przez MZN znalazły się nieprzedstawienie przez spółkę uprawnionego kierownika budowy, nieusunięcie ujawnionych usterek w wyznaczonych terminach, opóźnienia w realizacji prac względem harmonogramów, stosowanie i wbudowywanie materiałów bez uprzedniego zatwierdzenia przez nadzór inwestorski, odmowa wykonania instalacji odgromowej.
Jak zaznaczył MZN, zaawansowanie prac i liczba pracowników w jego opinii nie dają szans na zakończenie zadania zgodnie z przewidzianym terminem.
MZN nakazał spółce natychmiastowe wstrzymanie robót, uporządkowanie i przekazanie terenu budowy oraz wydanie kompletnej dokumentacji.
Odrzucenie pism MZN i własne odstąpienie z winy inwestora
W odpowiedzi z dnia 13 października 2026 r. spółka „Budujemy dla Ciebie” odrzuciła oświadczenia MZN w całości jako bezskuteczne i pozbawione podstaw prawnych. Wykonawca złożył jednocześnie własne oświadczenia o odstąpieniu od umów na wszystkie trzy zadania z wyłącznej winy Zamawiającego (ze skutkiem – na przyszłość).
Spółka skierowała do MZN ostateczne wezwania do zapłaty zaległych faktur i należności za wykonane prace. Wyznaczono również termin na komisyjną inwentaryzację robót na dzień 19 października 2026 r.
Prezes zarządu spółki „Budujemy dla Ciebie”, Mieczysław Chałubiński, odnosi się bezpośrednio do wyliczeń finansowych i wstrzymywania środków przez MZN.
– Wartość wykonanych i wbudowanych prac, stojących rusztowań oraz materiałów zgromadzonych na placu budowy – takich jak wełna mineralna czekająca na montaż – wynosi w tej chwili około 1,5 miliona złotych. Z tego MZN wypłacił nam zaledwie 364,000 zł , regulując wyłącznie pierwsze faktury z poszczególnych inwestycji – mówi Mieczysław Chałubiński. Dodaje również, iż spory z inwestorem, przeciągające się z niewiadomych przyczyn uzgadnianie materiałów „zjadło” połowę i tak krótkiego czasu w zrealizowanie inwestycji.
Prezes spółki szczegółowo punktuje zarzuty MZN, przedstawiając oficjalne dokumenty organów państwowych oraz opisując przebieg współpracy z miejskimi urzędnikami:
1. Brak wymogu kierownika budowy – stanowisko PINB
MZN jako główny powód odstąpienia wskazał brak kierownika budowy. Tymczasem Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Świdnicy w oficjalnym piśmie z dnia 3 września 2026 r. jednoznacznie rozstrzygnął tę kwestię.
– PINB w Świdnicy oficjalnie wskazał, iż inwestycje przy ul. Wodnej, Długiej i Spółdzielczej są prowadzone na podstawie zgłoszeń przyjętych przez organ bez sprzeciwu. Zgodnie z art. 42 ust. 1 pkt 2 i 3 Prawa budowlanego zadania te z mocy prawa NIE WYMAGAJĄ ustanowienia ani kierownika budowy, ani inspektora nadzoru inwestorskiego. Zarzut MZN był więc od samego początku całkowitym dyletanctwem i szukaniem sztucznego pretekstu do wstrzymywania nam płatności – wskazuje Mieczysław Chałubiński.
2. Żądanie wstawienia okien w… litą ścianę
Wykonawca podnosi, iż zamawiający wymagał od niego rzeczy niemożliwych do wykonania technicznie lub sprzecznych ze stanem faktycznym.
– Na budynku przy ul. Wodnej 2 zamawiający żądał od nas montażu nowej stolarki okiennej w otworach, które od lat są zamurowane i stanowią pełną ścianę. MZN nie przygotował frontu robót, nie wybił tych otworów ani nie zmienił dokumentacji, a od nas oczekiwał wstawienia okien w litą ścianę. To pokazuje bezmiar absurdu i brak przygotowania tych inwestycji przez urzędników – mówi prezes spółki.
3. Brak projektu odgromowego i odpowiedź TAURON-u
Kolejnym zarzutem MZN była odmowa wykonania instalacji odgromowej. Pismo wykonawcy z 1 października 2026 r. (L.dz. 281/2026) dowodzi, iż w przekazanej przez MZN dokumentacji projektowej oraz w kosztorysach inwestorskich instalacja odgromowa w ogóle nie została zaprojektowana ani uwzględniona w wycenie kontraktowej. – Pytaliśmy, jak mamy wykonać instalację odgromową, skoro nie zamieszczono jej w projekcie. Z ich strony padały odpowiedzi i argumenty tak absurdalne, jakbyśmy rozmawiali z ludźmi pozbawionymi jakiejkolwiek wiedzy technicznej – mówi Chałubiński.
Dodatkowo, w odpowiedzi na zawiadomienie o zagrożeniach porażeniem prądem i katastrofą, spółka TAURON Dystrybucja S.A. pismem z dnia 1 września 2026 r. poinformowała, iż infrastruktura elektroenergetyczna na tych obiektach nie stanowi majątku TAURON-u. TAURON wskazując na przepisy podkreślił, iż pełną odpowiedzialność za stan techniczny i uzgodnienia ponosi wyłącznie zarządca obiektu – czyli MZN.
4. Ściany grożą zawaleniem
– Inspektor nadzoru wyłoniony w przetargu ani razu nie pojawił się na budowie przy czynnościach związanych z realizacją robót. Pan Skąpski, który przedstawiał się jako inspektor, a długo nie mogliśmy uzyskać żadnego potwierdzenia o jego statusie, narzucał nam samowolkę, wymuszając pewne rozwiązania bez projektu. Tam nikt nikogo się nie boi i nikt nie liczy się z konsekwencjami prawnymi – mówi prezes.
Jak wskazuje szef firmy budowlanej, na jego zlecenie została wykonana ekspertyzy ścian A i B na ul. Spółdzielczej, z których jasno wynikało naruszenie geometrii i zły stan konstrukcji. – Zamiast podpisać protokół konieczności i zlecić bezpieczną naprawę, zmuszano nas do zakrywania tych uszkodzeń styropianem – dodaje prezes.
Najpoważniejszym krokiem prawnym jest złożenie przez spółkę „Budujemy dla Ciebie” wniosku do Sądu Rejonowego w Świdnicy o sądowe zabezpieczenie dowodów oraz zabezpieczenie budynków przed ryzykiem katastrofy budowlanej.
– Złożyliśmy do Sądu Rejonowego w Świdnicy wniosek o zabezpieczenie inwestycji i powołanie biegłego sądowego z zakresu budownictwa. Chcemy, aby biegły sądowy możliwie jak najszybciej zbadał stan techniczny ścian i dachów przy ul. Wodnej 2, ul. Długiej 20A oraz ul. Spółdzielczej 17-19, powstrzymał ryzyko katastrofy budowlanej i obiektywnie oszacował zakres oraz jakość wykonanych przez nas robót. Nie pozwolimy na zrzucanie na nas odpowiedzialności za zaniedbania MZN-u – podsumowuje prezes zarządu.
Pisma ze szczegółowym wykazem zaniechań trafiły również do organów kontrolnych, w tym do Dolnośląskiej Okręgowej Izby Inżynierów Budownictwa, do której PINB skierował wniosek o zbadanie odpowiedzialności zawodowej osób sprawujących nadzór z ramienia MZN.
Prezydent nie zgodziła się choćby na jedno spotkanie
– Na radach budowy dochodziło do prób zastraszania naszych pracowników. Kiedy żądaliśmy udostępnienia nagrań z posiedzeń, udawano, iż ich nie ma. O tych wszystkich nieprawidłowościach, braku nadzoru i działaniach na szkodę miasta wielokrotnie informowaliśmy pisemnie Prezydent Świdnicy Beatę Moskal-Słaniewską. Ze strony pani prezydent nie było żadnej reakcji, kompletnie zero odpowiedzi czy próby rozwiązania problemu. Całkowite ignorowanie naszych pism przez prezydent miasta doprowadziło do obecnego paraliżu. To jest absolutna kompromitacja miejskich urzędników – ostro ocenia Mieczysław Chałubiński.
Wykonawca nie zamierza zejść z budowy
Mimo oficjalnych żądań MZN dotyczących natychmiastowego opuszczenia terenu budów, wykonawca zapowiada, iż nie pozostawi budynków w stanie zagrażającym bezpieczeństwu lokatorów miejskich kamienic i zamierza wykonać niezbędne zabezpieczenia.
– Mimo tego całego bezprawia i decyzji MZN, my nie zostawimy mieszkańców tych budynków na pastwę losu. Zrobimy na miejscu wszystko, co tylko w naszej mocy, aby zabezpieczyć te obiekty przed opadami, zalaniami i dalszą degradacją przed nadejściem zimy. Nie pozwolimy, aby ludzie cierpieli przez niekompetencję urzędników – deklaruje prezes spółki.
Na pytanie redakcji, czy wykonawca nie obawia się, iż urzędnicy MZN zdecydują się na siłowe rozwiązanie sporu i wezwą policję, aby usunąć pracowników spółki z placów budowy, Mieczysław Chałubiński odpowiada: – Wszystkiego się spodziewam po dotychczasowych doświadczeniach. Wychodzi do nas człowiek od nich i mówi prosto w twarz: 'za chwilę wyjedziecie stąd w kajdankach’. Aż strach pomyśleć, co by się działo, gdybyśmy od samego początku nie nagrywali przebiegu tych rozmów.
Wykonawca zapowiada, iż będzie dochodził swoich roszczeń przed sądem.
Agnieszka Szymkiewicz
fot. wykonane 13 października 2026r.

1 godzina temu












English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·