Katastrofa samolotu gaśniczego. Prokuratura zabrała głos

1 godzina temu

Prokuratura Okręgowa w Zamościu wszczęła śledztwo po katastrofie samolotu gaśniczego, do której doszło podczas akcji w Puszczy Solskiej. Śledczy prowadzą oględziny miejsca zdarzenia i zabezpieczają dowody.

Remiza.pl-X/PSP
Szef MSWiA Marcin Kierwiński o katastrofie samolotu gaśniczego

Do katastrofy doszło we wtorek wieczorem, kiedy samolot typu Dromader, należący do Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Warszawie, rozbił się w rejonie prowadzonych działań. Maszyna wystartowała z Warszawy po godz. 19, a o 20:41 zniknęła z radarów.

Prokuratura bada katastrofę samolotu gaśniczego

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Zamościu Rafał Kawalec poinformował, iż śledztwo prowadzone jest w kierunku sprowadzenia katastrofy w ruchu lotniczym, w której zginęła jedna osoba.

Na miejscu od rana pracują prokuratorzy. W oględzinach uczestniczy również biegły z zakresu medycyny sądowej, a czynności będą kontynuowane z udziałem przedstawicieli Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych. Śledczy zamierzają zabezpieczyć wrak maszyny i poddać go specjalistycznym badaniom.

- To wszystko ma na celu ustalenie przebiegu zdarzenia i jego przyczyn oraz ewentualnie rozważenie, czy ktoś powinien z tego tytułu ponieść odpowiedzialność karną - wyjaśnił rzecznik.

Zaplanowano również sekcję zwłok pilota. Prokuratura nie wyklucza, iż osobne postępowanie może dotyczyć także okoliczności samego pożaru w Puszczy Solskiej.

ZOBACZ: Potężny pożar na Lubelszczyźnie. Pilny alert RCB dla kilku gmin, możliwa ewakuacja

Katastrofa samolotu gaśniczego. "Pilot był doświadczony"

Do sprawy odniósł się minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński. Podczas briefingu w Józefowie zaznaczył, iż na szczegóły pozostało za wcześnie.

- Prokuratura i Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych będą badać, co było przyczyną "tego strasznego wypadku" - powiedział.

- Pilot, który zginął, był doświadczony i miał duże kwalifikacje – dodał szef MSWiA.

Od wtorkowego popołudnia strażacy walczą z pożarem w nadleśnictwie Józefów. Ogień objął około 250 hektarów lasu. W akcji bierze udział kilkuset strażaków oraz śmigłowce i samoloty gaśnicze. Dogaszenie pożaru może potrwać choćby dobę.

Pożar objął część Puszczy Solskiej, gdzie znajdują się liczne formy ochrony przyrody, w tym rezerwaty, parki krajobrazowe i obszary Natura 2000. W regionie obowiązuje najwyższy stopień zagrożenia pożarowego.

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

WIDEO: "Największy problem naszych czasów". Ekspert wskazał przyczyny
Idź do oryginalnego materiału