Karolina Pajączkowska po głośnym odejściu z TVP nie porzuciła dziennikarstwa

3 godzin temu

Mimo iż bardzo kobieca, jest – jak przyznaje – typem chłopczycy. Od dzieciństwa wolała otoczenie kolegów. Dopiero niedawno przyznała, iż wychowywała się w rodzinie przemocowej. Ojciec miał problemy z prawem, siedział w więzieniu za zabójstwo. Nie miała z nim kontaktu. Niedawno umarł. – Zawsze lepiej czułam się w męskim towarzystwie. To wynika z historii mojego życia, z dzieciństwa. Wtedy zapisuje się wszystko, zwłaszcza to, co dzieje się w domu. Zawsze powtarzam, iż wychowałam się na obozie przetrwania. Lata 90., tata lokalny przestępca, ja i moje pokolenie jesteśmy produktem przemiany. Trudne czasy tworzą silnych ludzi. Chciałam być synem, którego mój ojciec nigdy nie miał. Tata uznawał pozycję siły. W tym świecie wygrywa najsilniejszy. Budowało to we mnie pancerz. Miałam osobowość bohatera rodziny, zwanego też często – tak to się nazywa w DPD (zaburzenie osobowości zależnej) – bohaterem wojennym. Próbowałam ratować najbliższych.

Idź do oryginalnego materiału