
Dariusz Wójcik
Jak pisaliśmy wielokrotnie, w 2022 r. Wójcik na antenie lokalnej rozgłośni radiowej powołując się na rzekomą wypowiedź Winstona Churchilla mówił: - Nie możemy sobie pozwolić, żeby Unia Europejska decydowała, jak będą w Polsce funkcjonowały sądy, jak będzie funkcjonowało prawo, które będzie chroniło życie. Najwięcej do powiedzenia mają ci, którzy zrobili najwięcej krzywdy naszemu krajowi, czyli Niemcy. Pamiętamy wojnę i to co zrobili z Polską i oni teraz będą nas uczyli praworządności. To jest śmieszne. Ja zgadzam się z tym, co powiedział Churchill, iż Niemcy powinno się bombardować co 50 lat, bez podania przyczyny". Dodał, iż nie możemy jako Polacy sobie pozwolić na to, żeby "kraj który wychował, czyli wypuścił w świat tylu morderców nas oceniał", iż zgadza się "z tym co powiedział Churchill, iż Niemcy powinno się bombardować bez ostrzeżenia co 50 lat, bez podania przyczyny”.
Śledztwo w sprawie wypowiedzi Wójcika zostało wszczęte po doniesieniu Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych.
Sąd: winny, Wójcik: nie zgadzam się
W minionym tygodniu przed Sądem Rejonowym w Radomiu zapadł wyrok w tej sprawie. Sąd stwierdził, iż Churchill nigdy podobnych słów o bombardowaniu Niemiec nie wypowiedział i uznał Dariusza Wójcika za winnego do nawoływania do nienawiści na tle różnic narodowościowych wymierzając grzywnę – 10 tys. zł, zapłatę ponad 11 tys. zł na rzecz Skarbu Państwa. Wyrok nie jest prawomocny.
Do wyroku odniósł się w mediach społecznościowych sam zainteresowany: "W związku z ogłoszonym wyrokiem Sądu Rejonowego w Radomiu informuję, iż po zapoznaniu się z pisemnym uzasadnieniem podejmę decyzję co do dalszych kroków prawnych.
Sprawa dotyczy wypowiedzi udzielonej przeze mnie w określonym kontekście politycznym i publicznym, w czasie debaty odnoszącej się do działań instytucji europejskich oraz relacji polsko-niemieckich w sferze politycznej i historycznej. Była to wypowiedź osadzona w bieżącej debacie publicznej, dotyczącej prawa Polski do samodzielnej oceny własnych spraw ustrojowych i publicznych.
Nie podzielam oceny prawnej zaprezentowanej przez Sąd. Uważam, iż sprawa wymaga pogłębionej analizy, z uwzględnieniem pełnego kontekstu wypowiedzi, jej intencji, charakteru debaty publicznej oraz granic wolności słowa.
Podtrzymuję stanowisko, iż przedstawiciele państw i środowisk politycznych, które w przeszłości wyrządziły Polsce ogromne szkody, powinni wykazywać większą powściągliwość w formułowaniu pouczeń pod adresem naszego kraju. Jest to ocena o charakterze politycznym i historycznym, a nie wyraz wrogości wobec jakiegokolwiek narodu.
Nigdy nie było moją intencją obrażanie kogokolwiek ani nawoływanie do nienawiści. Szczegółowo odniosę się do sprawy po otrzymaniu pisemnego uzasadnienia wyroku".
Bożena Dobrzyńska












English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·