Kierowca, który pędzi 300 km/godz., nie musi chcieć nikogo zabić, by odpowiadać za zabójstwo - uważa karnista z UJ, prof. Mikołaj Małecki. Jego zdaniem prawo już dziś pozwala surowo karać piratów drogowych, ale prokuratorzy i sądy zbyt rzadko sięgają po przepisy o zamiarze ewentualnym.