Śledczy dysponują twardym dowodem, który może przesądzić o losach uczestników poniedziałkowego dramatu na Pradze-Południe. Według nieoficjalnych ustaleń, prokuratura weszła w posiadanie nagrania wideo, na którym zarejestrowano moment wypadku. Zakończyła się już seria przesłuchań, a decyzje wymiaru sprawiedliwości są surowe – zarzuty usłyszy nie jeden, a oboje kierujących.

Fot. Czytelnik Ivan
Sprawa śmiertelnego potrącenia przy placu Szembeka nabiera tempa. Prokuratura Rejonowa Praga Południe zakończyła we wtorek najważniejszy etap postępowania, jakim były przesłuchania uczestników zdarzenia. W budynku przy ulicy Kamiennej zeznania składał najpierw mężczyzna kierujący Toyotą, a następnie kobieta, która prowadziła Forda.
Śledczy widzieli moment zderzenia?
Najważniejszą informacją, do której dotarli dziennikarze, jest istnienie kluczowego materiału dowodowego. Nieoficjalnie wiadomo, iż śledczy dysponują nagraniem, które utrwaliło przebieg zdarzenia. Taki dowód pozwala precyzyjnie odtworzyć sekundy poprzedzające tragedię i ocenić zachowanie obu kierowców bez opierania się wyłącznie na ich relacjach.
Decyzja prokuratora: Oboje winni
Analiza zebranego materiału doprowadziła do konkretnych wniosków prawnych. Prokurator prowadzący sprawę zdecydował, iż odpowiedzialność karna nie spadnie tylko na jedną osobę – zarzuty zostaną postawione obojgu kierującym.
Przypomnijmy, iż do dramatu doszło w poniedziałkowe popołudnie na skrzyżowaniu ulicy Grochowskiej i Zamienieckiej. W wyniku zderzenia dwóch aut osobowych, jeden z pojazdów wpadł w grupę przechodniów. Bilans wypadku jest tragiczny: cztery osoby zostały ranne i trafiły do szpitali, a życia 6-letniego chłopca nie udało się uratować.

1 godzina temu












English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·