Lali agresywne ścieki wprost do ziemi lub kanalizacji burzowej, czyścili filtry obok szkoły. Zakład produkujący meble łamał szereg zapisów o ochronie środowiska naturalnego, ale wskazane przez prokuraturę osoby za to odpowiedzialne nie stanęły przed sądem. Mimo iż już w sierpniu 2024 roku do Sądu Rejonowego w Świdnicy został skierowany akt oskarżenia, proces nie ruszył do dzisiaj.

Belgijski Mobitec na Dolnym Śląsku ma trzy zakłady produkcyjne, działające pod nazwą Zebra. W Jaworzynie Śląskiej został uruchomiony dział produkcji metalowej, zajmujący się galanterią metalową na potrzeby własnej produkcji mebli tapicerowanych, stołów i krzeseł. Firma chwaliła się nowoczesnym systemem produkcji, a na zdjęciach pokazywała czyste, dobrze zorganizowane hale. O tym, iż jest to fałszywy obraz, zaalarmował w kwietniu 2023r. mężczyzna, który w zakładzie przepracował 1,5 roku.
Na wielu zdjęciach i nagraniach został utrwalony proceder przelewania do kanalizacji deszczowej agresywnych ścieków poprodukcyjnych, zawierających kleje i farby, wylewanie ścieków na ziemię wokół zakładów i czyszczenie filtrów tuż obok szkoły i ogrodów działkowych. Nieprawidłowości najpierw potwierdziła kontrola Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska, a później dowody zebrane w śledztwie.
17 maja 2023r. śledztwo wszczęła Prokuratura Rejonowa w Świdnicy. W sierpniu 2024r. został skierowany akt oskarżenia, który objął trzy osoby z kadry kierowniczej.
– Zarzuty dotyczą tego, iż w okresie od 2019 do lipca 2023 składowali i usuwali odpady pochodzące z produkcji mebli, co stwarzało zagrożenie dla życia i zdrowia ludzi, a także w wyniku czego doszło do zanieczyszczenia wody, powietrza i powierzchni ziemi, a wszystko to było związane z procesem technologicznym i instalacją, która działała na terenie zakładu. Elementów, które składają się na czyn zabroniony jest dużo, m.in. pod hasłem „składowanie i usuwanie odpadów” kryje się m.in. to, iż te odpady nie były zabezpieczone przed warunkami atmosferycznymi, co powodowało wypłukiwanie substancji niebezpiecznych wprost do gruntu. Również ujawniliśmy, co znalazło odzwierciedlenie w zarzucie, iż dochodziło do zrzutów ścieków przemysłowych do kanalizacji deszczowej. I tutaj oprócz przepisów karnych, związanych z usuwaniem i składowaniem odpadów, został naruszony akt prawny dotyczący zbiorowego zaopatrzenia w wodę i zbiorowego odprowadzania ścieków – mówił prokurator rejonowy Marek Rusin w połowie lutego 2025r.
Świadkowie w sądzie stawiali się dwukrotnie po to tylko, żeby usłyszeć, iż rozprawa została odwołana. – Oskarżeni przedstawili zwolnienia lekarskie, wystawione przez lekarzy sądowych – informowała również w lutym 2025r. sędzia Agnieszka Połyniak, rzeczniczka Sądu Okręgowego w Świdnicy.
– 26 czerwca 2025 roku sąd wydał postanowienie o dopuszczeniu opinii biegłego z zakresu medycyny – poinformowała w lipcu 2025r. rzeczniczka sądu. Opinia została zlecona 15 lipca i do dzisiaj nie została przekazana do sądu. – Nie wiemy, jaka jest przyczyna. Niestety, brak wystarczającej liczby biegłych jest ogromnym problemem w sądownictwie – mówi sędzia Połyniak.
/asz/

1 godzina temu












English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·