Ferie zimowe to tradycyjnie czas wzmożonych wyjazdów w góry – a Zakopianka w takich tygodniach potrafi być mieszanką pośpiechu, ciasnego ruchu i trudnych warunków pogodowych. Z danych zebranych w raporcie dotyczącym aktywności urządzeń automatycznego nadzoru nad ruchem wynika, iż najwięcej „przyłapań” w jednym z rankingów w 2025 r. dotyczyło właśnie systemu kontroli działającego w Małopolsce.
CANARD i miliony wykroczeń w skali kraju
Centrum automatycznego nadzoru działające w strukturach Główny Inspektorat Transportu Drogowego, czyli Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym (CANARD), nadzoruje działanie fotoradarów i kamer rejestrujących wykroczenia. Według przytoczonych zestawień przygotowanych na podstawie danych CANARD w 2025 r. urządzenia automatycznego nadzoru odnotowały łącznie ponad 1,3 mln wykroczeń.
W skali całego kraju działa 477 fotoradarów, które w ostatnich 12 miesiącach zarejestrowały 734,8 tys. przypadków przekroczenia prędkości. W regionalnym zestawieniu Małopolska znalazła się bardzo wysoko – co, w połączeniu z ruchem turystycznym, czyni temat szczególnie aktualnym w trakcie ferii.
Najaktywniejszy system w Małopolsce: Krzyszkowice na Zakopiance
Liderem rankingu jest system kontroli z Krzyszkowicach na Zakopiance. Mimo iż urządzenie działa od lipca 2025 r., do końca roku miało zarejestrować 51 681 zdjęć kierowcom przekraczającym prędkość – co w przytoczonych danych odpowiada ponad 7% wszystkich naruszeń zarejestrowanych w analizowanym okresie.
W zestawieniu wysokich wyników znalazły się też:
- Bieruń (ul. Warszawska) – 10 968 przekroczeń,
- Łódź (ul. Dąbrowskiego) – 10 380 naruszeń.
Małopolska „na tle” innych regionów: mniej urządzeń, dużo naruszeń
Z danych regionalnych wynika, iż najwięcej wykroczeń łącznie zarejestrowano w Mazowieckie – 156,4 tys. – ale tam działa też wyraźnie więcej urządzeń (78). Małopolska ma 116,9 tys. wykroczeń przy 35 urządzeniach. Taka proporcja bywa interpretowana prosto: tam, gdzie ruch jest intensywny i „płynie” szybciej, a kierowcy czują presję czasu, przekroczenia pojawiają się masowo.
Bezpieczeństwo na Zakopiance zimą: dlaczego „noga z gazu” ma znaczenie
Statystyki „zdjęć” z urządzeń kontroli prędkości to jedno, ale w ferie najważniejsze jest drugie: bezpieczeństwo. Na trasach wylotowych w góry ryzyko rośnie nie dlatego, iż droga „jest trudna sama w sobie”, tylko dlatego, iż kumuluje się kilka czynników naraz:
- Zmienna przyczepność: na tym samym odcinku możesz trafić na mokry asfalt, ubity śnieg, lód w cieniu lasu albo błoto pośniegowe. Różnica w hamowaniu przy tej samej prędkości bywa ogromna.
- Gęsty i nerwowy ruch: wyprzedzanie „na styk”, jazda na zderzaku i nagłe hamowania to prosta droga do kolizji łańcuchowych.
- Zmęczenie i pośpiech: ferie to często start wcześnie rano albo dojazd wieczorem. Spada koncentracja, rośnie skłonność do błędów.
- Niespodziewane zatory: wypadek, awaria, intensywne opady – i płynna trasa w kilka minut zmienia się w korek. Zbyt duża prędkość przed takim „stopem” to najgorszy scenariusz.
Właśnie dlatego na Zakopiance – szczególnie w weekendy wyjazdowe i powrotne – utrzymanie rozsądnej, stabilnej prędkości ma realne przełożenie na bezpieczeństwo, a nie tylko na uniknięcie mandatu.
Jak jechać bezpieczniej (i nie „wpaść” na zdjęcie)
W praktyce pomagają proste nawyki:
- zapas odstępu (zimą większy niż „wydaje się potrzebny”),
- płynne hamowanie i unikanie gwałtownych zmian pasa,
- tempomat z głową – tylko gdy warunki są stabilne,
- wcześniejsze odpuszczenie gazu na długich zjazdach i przed miejscami, gdzie ruch potrafi nagle stanąć,
- czytelna jazda: kierunkowskaz, brak „slalomu”, cierpliwość przy wyprzedzaniu.
(MA)

1 godzina temu









English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·